Kategoria Dla dziecka

KONKURS

10 lipca 2012 Dla domuDla dzieckaDodatkiFilmKosmetykiKsiążkaKuchniaMiejsca  68 komentarzy


Chciałabym zachęcić Was do częstego pozostawiania po sobie śladu w postaci komentarzy.


Cieszę się z każdej wiadomości, którą po sobie pozostawiacie.


Nie ukrywam, że ogromną radość sprawiłyby mi, prócz sporej liczby odwiedzin bloga (za którą Wam bardzo dziękuję),  Wasze wypowiedzi.


Czytaj dalej

Domowe lizaki i krem od Apogeum

6 lipca 2012 Dla dzieckaKosmetykiKuchnia  10 komentarzy


Kiedyś marzyłam o piegach. Wydawało mi się, że są uroczymi skazami. Myślałam również, że plamy i przebarwienia to problem wyłącznie starszych ludzi. Ponieważ uwielbiałam wygrzewać się na słońcu nabawiłam się niechcianych pamiątek. Sprawę pogorszył fakt, iż w moim ciele buszowały ciążowe hormony. Dziś zmagam się z ciemnymi podkówkami pod oczami, które wyglądają jak osypane cienie. Szczerze mówiąc mam już dość tłumaczenia, że to nie jest efekt nieudanego makijażu ani co gorsza brud. Przetestowałam kilka specyfików, których producenci obiecywali spektakularne rezultaty. Zawsze kończyło się tak samo- grubą warstwą korektora, nakładaną jako kamuflaż.



Czy krem od Apogeum zdziałał cuda?


Czytaj dalej

Wygrana w konkursie

5 lipca 2012 Dla dzieckaKsiążka  25 komentarzy


Moja mama z uśmiechem na ustach wspomina czasy, gdy byłam słodkim i rezolutnym maluchem. Podobno nie uznawałam lalek. Wszędzie towarzyszył mi miś, który po nakręceniu ruszał główką i wygrywał kojącą serce melodyjkę. Zostawiłam go sobie na pamiątkę. Wytarty, niemiłosiernie brudny z oberwanym nosem, ze szramą na mordce po przebytej operacji stoi na półce i patrzy, jak moje dziecko dorasta.



Moja rodzicielka twierdzi, że od wczesnego dzieciństwa interesowały mnie książki. Mogłam godzinami siedzieć w łóżeczku i przeglądać kartki na których pojawiali się ulubieni bohaterowie.


Zanim poznałam litery i zaczęłam je łączyć w wyrazy, moja mama przeczytała mi całą antologię baśni Andersena, braci Grimm i starych bajek oraz polskich legend. Pamiętam, że w podstawówce namiętnie wypożyczałam kolejne tomy serii o sympatycznych Muminkach.


Jednak nie wiedzieć czemu, moją najukochańszą baśnią była historia o Złotowłosej i trzech misiach, którą również opowiadam córce.


Nie wiem dlaczego dotąd nie spróbowałam napisać baśni specjalnie dla mojego dziecka. Zmotywował mnie dopiero konkurs, który zorganizowała firma Espiro.  Zadaniem uczestników było stworzenie autorskiej baśni, nagrodą zaś wspaniały wózek Espiro Active.


Jak myślicie, kto wygrał główną nagrodę? ;)



 

Czytaj dalej

Nivea Baby. Pachnąca podróż do przeszłości.

4 lipca 2012 Dla dzieckaKosmetyki  11 komentarzy


Było ciepło, cicho, wszystko lekko się kołysało, a przytłumione światło ogrzewało moją twarz. Tak wyglądał cały mój świat… Gdzieś z oddali moich uszu dochodziły tylko obce dźwięki. Nie wiem dlaczego, ale wiedziałam, że kiedyś będą dla mnie ważne, że stanę się ich nierozerwalną częścią. Wtedy zupełnie się nad tym nie zastanawiałam. Starałam się jednak zapamiętać jak najwięcej z nich. Jeden z dobiegających mnie głosów utkwił w mojej pamięci najbardziej. Był miękki i delikatny, a gdy mówił wiedziałam, że mówi tylko do mnie… Ten głos słyszałam najczęściej. Czasem był dźwięczny, melodyjny i przepełniony radością, czasem melancholijny i płaczliwy, a czasem wybuchał perlistym śmiechem. Zawsze jednak był pełen miłości i czułości… Miłości do mnie… Wiedziałam to, choć zupełnie nie zdawałam sobie sprawy skąd…


Czytaj dalej

Czy warto kupić dziecku zjeżdżalnię?

3 lipca 2012 Dla domuDla dziecka  22 komentarzy


Moje dziecko nie jest chowane pod kloszem. Nie jestem zachwycona, jeśli Młoda próbuje pocałować swojego czworonożnego pupila, albo jego towarzyszkę życia, ale nie robię z tego powodu tragedii. Nie załamuję rąk, gdy córka opuszcza plac zabaw z poplamioną bluzką, brudnymi od piasku spodenkami. Pozwalam jej popełniać błędy, lecz z boku bacznie ją obserwuję.


Nie mogę pojąć zachowania matek, które wykrzykują za swoją pociechą ,,Nie biegnij, bo się przewrócisz", ,,Nie siadaj na tym, bo się pobrudzisz", ,,Nie zrywaj kwiatków, bo je piesek obsiusiał"...


Niestety coraz mniej rodziców czy opiekunów aktywnie uczestniczy w zabawach maluchów. Przychodzą na plac zabaw, zajmują miejsce na ławce, wyjmują gazetę, książkę, komórkę, a nawet netbooka, i mają w nosie cały świat.


Tymczasem dzieci, albo tworzą zgrane grupki, albo walczą o terytorium. Prawdziwym polem bitwy jest piaskownica.  Wojna o łopatki, wiaderka i grabki pochłania wiele ofiar- piaskowych zamków i babek. Niezadowolone z podziału zabawek maluchy, albo te, które nie uznają dzielenia się swoim sprzętem, potrafią być naprawdę agresywne. Niejednokrotnie rozdzielałam uderzające się po głowach panienki. Najbardziej zaskakujący jest jednak moment, w którym niezainteresowani dotąd rodzice bronią racji swojego dziecka, nie wnikając w to, co jest przyczyną kłótni i po czyjej stronie leży wina.


Nie wstydzę się wejść ze swoim dzieckiem do piaskownicy, asystować podczas kopania wielkiego dołka. Zawsze asekuruję moją córeczkę, gdy wdrapuje się na zjeżdżalnię. A jak wracamy do domu to śpiewamy sobie ,,Kulfon, Kulfon. Co z ciebie wyrośnie", albo ,,Kolorowe kredki" i utrwalam z Młodą nowo poznane słowa.


Mijamy matki, które pchają wózki ze swoimi pociechami. Większość z nich jest nieobecna. Zapewne myślą o tym, co przygotować na obiad, jak zorganizować resztę dnia. Ale niestety, przeważnie to ich maluszki, takie mało kontaktowe, nieśmiałe, przestraszone stoją w kącie placu zabaw i gdy jakieś żywiołowe dziecko (na przykład moja córa, która najchętniej każdego dzieciaka by przytuliła, pogłaskała i wycałowała) podchodzi, by złapać za rękę i zaprosić do zabawy, wpadają w histerię, odpychają, a nawet potrafią uderzyć.


Wiem, że Młoda potrzebuje kontaktu z innymi dziećmi, ale przeraża mnie stan placów zabaw w moim mieście i zachowanie ich najmłodszych użytkowników. Dlatego sukcesywnie urządzam przytulny zakątek w ogrodzie. Prócz basenu jego największą atrakcją jest zjeżdżalnia.



Czytaj dalej

Przenieśmy się na Planetę Zabawy

12 czerwca 2012 Dla dziecka  5 komentarzy

Niektórzy z Was zauważyli baner, który zdobi główną stronę mojego bloga.


W związku z licznymi pytaniami chciałabym wyjaśnić czym jest Planeta Zabawy i na jakich zasadach działa.



Czytaj dalej

Częste picie skraca życie ;)

7 czerwca 2012 Dla dzieckaKuchnia  Brak komentarzy

Woda. Te cztery litery oddają esencję naszego życia. Nieczęsto spożywamy ją w pierwotnej postaci. Gasząc pragnienie sięgamy po soki, herbatę, kawę oraz różne napoje, spychając na boczny tor prawdziwy dar natury.


Baby Zdrój to moje najnowsze spożywcze odkrycie. Co skrywa w sobie infantylna, ale urocza różowa butelka?


 

Czytaj dalej

Deszczowy prysznic

1 czerwca 2012 Dla dzieckaKosmetyki  Jeden komentarz

 

Pierwszy czerwcowy poranek przywitał mnie delikatnym stukaniem kropel deszczu o mój sfatygowany parapet. Oderwane kawałki chmur rozbijały się o kanciaste i bardziej zaokrąglone kształty napotkanych na swej drodze przeszkód. Ich częstotliwość i natężenie zmieniały się niczym dźwięki szalonej etiudy nieznanego kompozytora. Plany wstrętnych pyłków, które namiętnie atakowały cierpiących w tym czasie alergików, zostały doszczętnie zniszczone. Ku chwale czystego powietrza. Świeży powiew wyczekiwanej wilgoci rozbudzał pragnienie płuc, które nakłaniały mój nos do zaciągania się przyjemnym zapachem. Świat pozwolił wreszcie dojść łzom do głosu. Stłamszone przez nadchodzące lato z pokorą ustępowały pierwszeństwa kaprysom pogody, której faworytami w ostatnim czasie były upały. Przyklejone do szyb twarze dzisiejszych solenizantów wyrażały jedno wielkie rozczarowanie. Wesoły pochód ulicami miasta, zakończony uroczystym wręczeniem kluczy do jego bram najmłodszym mieszkańcom, pozostawał w sferze marzeń. Tegoroczny Dzień Dziecka na pewno będzie należał do tych zapłakanych.


Zamknęłam drzwi do prysznicowej kabiny i zmyłam ślady nocnego niewyspania żelem pod prysznic, który otrzymałam od A-Dermy.


Czytaj dalej

20 maja 2012 Dla dzieckaKsiążka  Brak komentarzy

Ostatnio albo piszę o kosmetykach albo o jedzeniu.

Tym razem znalazłam coś dla naszych Milusińskich.

Zapraszam do zapoznania się z recenzją Kurczaczka :)

 

 

Czytaj dalej

Cripsy natural

16 maja 2012 Dla dzieckaKuchnia  3 komentarzy


Dość długo odwlekałam tę recenzję, ale wydaje mi się, że to najlepszy czas, by się z Wami nią podzielić. Jakiś czas temu nawiązałam współpracę z firmą Paula z Kalisza, która produkuje owocowe i warzywne chipsy. Uznałam, że to produkty, które dokładnie mierzą w styl życia i odżywiania, jaki propaguję i polecam. Współpraca zapowiadała się owocnie w dosłownym tego słowa znaczeniu… Pani, z którą korespondowałam szczegółowo opowiedziała mi o chipsach. Na przesyłkę również nie czekałam długo… Miałam nadzieję, że podzielę się z Wami zdjęciami i opinią na temat produktów, których sama wcześniej nie miałam okazji kosztować i dzięki temu zachęcę do zdrowych przekąsek, które sama uwielbiam i podsuwam moim dzieciom zamiast tradycyjnych chipsów – nie zawsze z powodzeniem, ale upieram się przy swoim.


Czytaj dalej