Kategoria Kosmetyki

Olejek z bzu

21 maja 2015 Dla domuDodatkiKosmetykiKuchnia  13 komentarzy

Bez zastanowienia wskażę Wam najbardziej aromatyczny miesiąc w roku. Czas, kiedy bzy nęcą swym słodkim zapachem, magnolie pieszczą powietrze delikatnymi płatkami, jabłonie i wiśnie snują plany, dotyczące dorodnych owoców, konwalie zaś chowają się przed brudnymi dłońmi leśnych zbieraczy, dmuchawce pękają od nadmiaru puchu.


Maj.


Gloryfikuje te, które urodziły, te, które z czułością głaszczą się po wciąż rosnących brzuchach. Sprzyja amatorom książek, upamiętnia lud pracujący, oraz tych, którzy tworzyli konstytucję…


Tak bym chciała zatrzymać choć na chwilę ulotny zapach romantycznych lilaków. Zamknąć go w szczelnym naczyniu i otwierać kiedy tylko najdzie mnie na to ochota. Może istnieją sztuczne odpowiedniki, perfumy i wody toaletowe, noszące wspomnienie majowych uniesień, ja jednak pragnę czegoś innego.


Myśląc o rosnącym pod oknem krzewie, natrafiłam na przepis, który pozwolił mi przedłużyć pełne szczęścia momenty.


DSC_0160


Czytaj dalej

Tak pachnie MIŁOŚĆ

27 września 2014 Kosmetyki  Jeden komentarz

Jest taki zapach, z którym się identyfikuję.


Aromat, wyzwalający pozytywne skojarzenia.


Woń, przyjemnie prześladująca mnie przez cały dzień.


Miłość od pierwszego odblokowania atomizera.


Wystarczyło umieścić w dłoni przeciętnej urody buteleczkę, przywodzącą na myśl kolorowy granat. I kiedy pocisk ten, rażący mocą uwodzenia, pozbawiony srebrnej zawleczki, uwolnił ze szklanego wnętrza mgiełkę, wiedziałam, że definicja miłości sprowadza się do jednego słowa, dwukrotnie wypowiedzianego- AMOR AMOR.


Amor Amor Absolu Cacharel


Czytaj dalej

Piach na pazurach

16 września 2014 Kosmetyki  3 komentarzy

Byłam do niego sceptycznie nastawiona. Nie przypadł mi do gustu efekt, który można uzyskać po jego zastosowaniu. Tak między nami pisząc, przejadł mi się już ten piaskowy trend. Mimo wszystko swoją toaletkę nieustannie zapełniam kolejnymi buteleczkami lakierów Lovely z serii Baltic Sand, kierując się raczej sentymentem i chęcią posiadania niż faktyczną potrzebą. Ot, takie moje małe odstępstwo od kosmetycznego postu ;)


W każdym razie o produkcie konkurencji dowiedziałam się z fanpejdżu Paprykens, która na bieżąco śledzi i prezentuje na swej tablicy lakierowe nowości. Kiedy w tak zwanej ,,przerwie na lancz" postanowiłam odwiedzić Rossmanna, na blogu Mentoski pojawiła się szczegółowa recenzja Granite Sand. Stanęłam przed stoiskiem ze wspomnianymi wynalazkami, zastanawiając się, który z nich powinnam przygarnąć.


Nie zapałałam gorącą miłością do żadnego z odcieni, ani jeden nie poruszył mego serca, a jednak na dnie koszyka wylądowała niepozorna buteleczka. Czy jej zawartość w późniejszym czasie wywarła na mnie pozytywne wrażenie?


Granite Sand Wibo nr 3


Czytaj dalej

Kreda do barwienia włosów

8 września 2014 DodatkiKosmetyki  6 komentarzy

Czasami odczuwam nagłą potrzebę podkreślenia swojej kobiecości i zadziornego charakteru. Sięgam wówczas po kosmetyki do koloryzacji włosów. Gdy uczęszczałam do szkoły podstawowej prawdziwym hitem było barwienie czupryny... bibułkami. Efekt zielonej, różowej, albo niebieskiej fryzury robił wrażenie na rówieśnikach, chociaż nie spotykał się z uznaniem wśród nauczycieli. Całe szczęście, że w prosty sposób można było wrócić do naturalnego koloru.


kreda koloryzująca do włosów Marion


Kiedy więc na fanpejdżu pewnego polskiego producenta znalazłam informację o nietypowych kosmetykach, czym prędzej postanowiłam wypróbować ich działanie. Przekonajcie się czy warto zainwestować w Kredę Koloryzującą Włosy.


Czytaj dalej

Ideały nie istnieją

14 sierpnia 2014 DodatkiKosmetyki  8 komentarzy

Minimalna ilość kosmetyków, których potrzebuję, by móc pokazać swoją twarz obcym ludziom, ogranicza się do trzech produktów:


- kremu BB


- bezbarwnej pomadki/błyszczyka


- tuszu do rzęs.


Powyższy zestaw sprawdza się o każdej porze roku, ze szczególnym uwzględnieniem lata. Pozwólcie, że nie będę się rozwodzić nad dwoma pierwszymi upiększaczami i dziś skupię swoją i Waszą uwagę na pewnej maskarze, mającej zapewnić moim rzęsom niesamowity wygląd.


Maybelline Colossal Go Extreme


Czytaj dalej

Całuj mnie całuj, pocałunków mi nie żałuj!

19 czerwca 2014 Kosmetyki  5 komentarzy

Był to kolejny, wielki projekt, nad którym pracował sztab najbardziej kreatywnych i doświadczonych osób. Wymagał zaangażowania i całkowitego poświęcenia, odsuwając na dalszy plan inne, dotychczas istotne sprawy. W powietrzu można było wyczuć mieszankę ekscytacji, zdenerwowania i ogólnie pojętego napięcia. Czas naglił, przełożeni domagali się pierwszych projektów, pracownicy zaś przypominali skupionych na swych obowiązkach mieszkańców świetnie prosperującego ula.


Tego dnia zazwyczaj przeludniona open space świeciła pustkami. Drzemiący ekspres niemalże zapomniał, jak smakuje świeżo zmielona kawa. W lodówce piętrzyły się wielosmakowe jogurty, którym kończył się czas, wyznaczony przez producenta, do spożycia.


Nieznośna suchość w ustach uniemożliwiała kontynuowanie rozmowy. Burza mózgów przeżywała stan nieznośnej stagnacji, która szła w parze ze zmęczeniem i brakiem jakichkolwiek pomysłów. Obolałe palce, w ostatnim czasie nadmiernie stukające w klawiaturę ultrabooka, próbowały wykonać rozluźniające ćwiczenia. Był to jednak daremny wysiłek, nieprzynoszący oczekiwanych skutków. Wyeksploatowane umysły potrzebowały zastrzyku energii.


Marta jako pierwsza podniosła się z wysłużonego fotela, kierując swoje kroki do królestwa gorących napoi, przyrządzanych naprędce posiłków i pracowniczych plotek. Stanęła naprzeciwko srebrnego urządzenia, szukając jednorazowych kubków, gdy przez przypadek strąciła otwarte opakowanie pełnoziarnistej, aromatycznej kawy. Nie zauważyła, że z pomocą ruszył ku niej znajomy z widzenia mężczyzna, zazwyczaj okupujący stanowisko przeznaczone dla informatyków.


Ich dłonie spotkały się na wysłużonej, szwedzkiej podłodze, niemalże walcząc o zdobycie trofeum, jakim były rozsypane, brązowe ziarna. Marta, zdumiona nieoczekiwaną interwencją, gwałtownie uniosła głowę, chcąc przyjrzeć się z bliska pomocnikowi, i właśnie wtedy doszło między nimi do pierwszego, aczkolwiek bolesnego kontaktu. Dwie twarze zwróciły się ku sobie, dwie dłonie pocierały lekko otarte skronie. Przypadkowy świadek tejże sytuacji, mógłby odnieść wrażenie, iż oto ma do czynienia z lustrzanym odbiciem, dwojga wytrąconych z równowagi osób, które najpierw z irytacją, później zaś z rozbawieniem skwitowały czołowe zderzenie.


Wystarczył moment, zaledwie chwila, aby nieznośne napięcie opuściło przykucnięte, skupione na bezruchu ciała. Marta dostrzegła zbliżającego się ku jej twarzy mężczyznę. Była pod wrażeniem jego szalenie uwodzicielskiego spojrzenia. Później zaś poczuła kilkudniowy zarost, muskający jej rozpalony policzek. Świeży, miętowy oddech, przyjemnie łaskotał nozdrza kobiety, powoli zapadającej w pełen błogiego uniesienia stan. Już miała pozwolić na to, by doszło do spotkania spragnionych siebie ust, gdy głowę zaprzątnęła jej nieznośna myśl. A jeśli nie zasmakuje mu tak, jak tego od niej oczekiwał? Czy jej usta są odpowiednio gładkie, miękkie i gotowe do pocałunku? Pospiesznie zwilżyła językiem obie wargi, uspokajając się wspomnieniem niedawnego użycia nowego kosmetyku…


DSC_0006


Czytaj dalej

Blogowe WOW nr 1

25 maja 2014 Dla dzieckaKosmetykiKsiążkaKuchniaMiejsca  17 komentarzy


Pierwsze Blogowe WOW zakończyło się sukcesem. Przytulne wnętrze Park Hotel Bydgoszcz pomieściło masę osób, które połączyła wspólna pasja. Sympatycznej atmosferze sprzyjało wiele czynników, począwszy od zapewnienia atrakcji zarówno najmłodszym, jak i pozostałym uczestnikom spotkania, miła i sprawna obsługa, szczytny cel, który przyświecał jednemu z najważniejszych punktów programu, a także wyborowe towarzystwo. Pomysłodawczyniom wydarzenia- Paulinie oraz Martynie należą się gromkie brawa.


2


Czytaj dalej

Gorączka złota

29 marca 2014 Kosmetyki  6 komentarzy

Poszukiwali go bohaterowie mini serialu Klondike. Kruszec ten odmienił życie króla Midasa. Omamił paskudnego Smigola, który utrudniał Drużynie Pierścienia wykonanie niebezpiecznego przedsięwzięcia. Jednym kojarzy się z bogactwem, dla innych jest po prostu przekleństwem. Współczesny świat nie patrzy przychylnym okiem na celebrytów, nowobogackich czy dorobkiewiczów, epatujących drogocennymi ozdobami. Mimo wszystko ZŁOTO, bo o nim mowa, przestało być wyłącznie oznaką luksusu, walutą czy doskonałą inwestycją, mogącą w przyszłości zapewnić pewny zysk swojemu właścicielowi.




Złote płatki, drobinki czy pyłek znaleźć można w składzie kosmetyków. Czy jednak ujęcie ZŁOTA w nazwie danego produktu jest gwarancją jego obecności? A może to zwykły chwyt marketingowy?


DSC_0031


Czytaj dalej

Niech żyje cynamon!!!

12 marca 2014 Kosmetyki  2 komentarzy

Ależ jestem pociągająca… Gdziekolwiek bym nie poszła tam towarzyszy mi paczka chusteczek. Muszę mieć naprawdę sporo na głowie, skoro uciążliwą przypadłość potraktowałam jak zwykłe przeziębienie, które zaczęło się wraz ze zmianą aury. Porządkując apteczkę natrafiłam na opakowanie medykamentu, pozwalającego mi o tej porze roku normalnie funkcjonować. Zamiast wystawiać twarz w stronę słońca, ciesząc się prawdziwie rozkosznym ciepłem, skrywam oczy pod ciemnymi szkłami, w nocy zaś zasypiam niemalże od razu po pogodzeniu się z poduszką. Wiosna, alergii nadszedł czas…


Męczą mnie zbyt intensywne zapachy. Musiałam zrezygnować z ukochanych perfum. W odstawkę poszły wzbogacone wszelakimi aromatami balsamy, mleczka oraz masła do ciała. Mój nos strajkuje. Tymczasem, pewien produkt cierpliwie czeka, aż wyrażę o nim swoją opinię. Ponieważ jednym z jego kluczowych składników jest bliska memu sercu przyprawa, nie mogłam tak po prostu o nim zapomnieć.


 DSC_0055

Czytaj dalej

Ryżowe cudo

7 lutego 2014 Kosmetyki  5 komentarzy

Moja skóra, niczym rozkapryszona baletnica, której rąbek u spódnicy przeszkadza, potrafi spłatać figla w najmniej oczekiwanym momencie. Chociaż udało mi się wyeliminować kilka najbardziej rzucających się w oczy niedoskonałości, myślałam, że problem z nadmierną produkcją sebum okaże się nie do rozwiązania. Jako kosmetyczny królik doświadczalny sięgałam po matujące kremy BB, lekkie podkłady, mineralne pudry. Niektóre z nich, choć naprawdę dobre, pomagały zaledwie przez kilka bądź kilkanaście godzin. Już prawie uwierzyłam, że remedium na moje bolączki najprawdopodobniej nie istnieje. Tymczasem przez przypadek odkryłam pewien ryżowy specyfik, który odmienił moje oblicze.


DSC_0022


Czytaj dalej