Kategoria Miejsca

Misiowa afera podsłuchowa

10 września 2014 Dla dzieckaMiejsca  7 komentarzy

Mogłoby się wydawać, że żyjemy w kraju, w którym nikt nie powinien ograniczać naszej obywatelskiej swobody. Tymczasem notorycznie jesteśmy podsłuchiwani, nagrywani, sprawdzani. Przełożeni mogą monitorować naszą mailową korespondencję, śledzić historię przeglądarki, zapoznając się z czynnościami, które wykonywaliśmy w miejscu pracy. W galeriach handlowych, marketach, osiedlowych sklepach obserwują nas czujne oczy licznych kamer. Nawet jeśli chcemy skontaktować się z telefonicznym biurem obsługi klienta czy to naszego operatora komórkowego czy z serwisem, zostajemy poinformowani o nagrywaniu rozmowy. Co prawda przysługuje nam prawo do odmowy, co jednak skutkuje przerwaniem połączenia.


Urządzenia zainstalowane przy bankomatach, na ruchliwych skrzyżowaniach czy na parkingach ułatwiają namierzenie sprawców wypadków, wandali, a także złodziei. Niekiedy sami domagamy się zainstalowania monitoringu, zwłaszcza na strzeżonych osiedlach, w pobliżu placów zabaw, na terenie szkół, żłobków i przedszkoli.


Jeszcze nie ucichły echa najnowszej afery, do której doszło w zielonogórskim żłobku, kiedy jedna z opiekunek w przyniesionej przez dziecko zabawce odkryła podsłuch. Czy nam, rodzicom wolno w taki sposób sprawdzać funkcjonowanie placówek, do których uczęszczają nasze pociechy?


DSC_0002


Czytaj dalej

Na co zwrócić uwagę, wybierając się z dzieckiem na basen?

28 sierpnia 2014 Dla dzieckaDodatkiMiejsca  4 komentarzy

W mojej mieścinie znajduje się sanatorium, w którym dla kuracjuszy dostępny jest basen. Z relacji znajomych, mających okazję wypróbować atrakcje tego obiektu, wynika, iż nie jest on wart wygórowanej ceny za godzinę zwykłego pluskania się w wodzie. Co prawda przysłowiowy rzut beretem dzieli mnie od Ciechocinka, gdzie, jak wspominałam Wam wielokrotnie, w ubiegłym roku często bywałam z moimi uczniami, podczas pozalekcyjnych zajęć dla młodych pływaków, jednakże najczęściej korzystam z odległych obiektów. Wraz z Nadią uwielbiamy jeździć do wodnego parku w Wielkiej Nieszawce pod Toruniem, albo zaglądamy do Wąbrzeźna.


Żałuję, że tak późno zdecydowałam się na oswajanie Nadii z pływaniem. Moja córka uwielbia wodę, trudno ją wyprosić z wanny po wieczornej kąpieli. Swoją przygodę rozpoczęła od poznawania jezior i Bałtyku, dopiero kilka miesięcy temu zdecydowaliśmy się na pierwszą wizytę pod kopułą zamkniętego akwenu.


Na co zwrócić uwagę, by pierwszy raz z dzieckiem na basenie zapadł Wam w pamięci, jako miłe wydarzenie?


DSC_0161


Czytaj dalej

Streets Owners- zapierający dech w piersiach pokaz kaskaderów

18 sierpnia 2014 Miejsca  2 komentarzy

Siąpiący z nieba deszcz nie był w stanie ostudzić emocji publiczności, która licznie zgromadziła się na trybunach miejskiego stadionu. Wśród widzów znaleźli się nie tylko prawdziwi fani motoryzacji, ale i rodzice z dziećmi, marzący o tym, aby ich pociechy mogły uczestniczyć w show przez wielkie S.


Niech się schowają w garażach wypucowane auta amatorów filmowej rozrywki w stylu Fast & Furious. Oto na tor wjeżdżają pojazdy, którym nie straszny jest żużel, nierówna powierzchnia, tarasujące drogę auta, a nawet ogień.


Streets Owners, grupa utalentowanych, balansujących na granicy życia i śmierci kaskaderów, zawitała do mojego miasta, skutecznie podnosząc adrenalinę obserwatorom niebezpiecznego pokazu. Zapraszam do zapoznania się z wideorelacją z tego wydarzenia.


DSC_0124


Czytaj dalej

Prawie jak u mamy- Bar Krupnik

17 sierpnia 2014 KuchniaMiejsca  5 komentarzy

Wierni czytelnicy na pewno zauważyli, że od wielu miesięcy opisuję rzeczy, wydarzenia, miejsca, które są dostępne dla przeciętnych zjadaczy chleba. Przepraszam za dosadne określenie. Może niektórzy poczują się urażeni, niemniej jednak jakakolwiek obraza nie była moją intencją. Doszłam do wniosku, iż nie ma sensu nawiązywać współpracy, promować kosztownych produktów, na które większość z nas po prostu nie może sobie pozwolić. Owszem, czasami odrobina luksusu może podziałać jak motywacja do działania, ale kto, zarabiając najniższą krajową, mając sporo finansowych zobowiązań i niewiele ,,wolnej gotówki", zainwestuje w kosmetyki, zabawki, ubrania, których ceny nadwyrężają domowy budżet?


Idąc tym tokiem myślenia, staram się opisywać rzeczywistość, której elementy znajdują się w zasięgu Waszych dłoni. Poruszam się więc po dyskontach, korzystam z promocji, zaglądam tam, gdzie warto bywać i dzielę się z Wami moimi spostrzeżeniami.


Podobnie spawa wygląda z pewnym barem, będącym motywem przewodnim dzisiejszego wpisu. Chociaż nie zaprzeczę, że będąc w Toruniu po prostu muszę zajrzeć do Manekina i nie odmówię sobie pieszczącego podniebienie naleśnika, tak też od pewnego czasu zdarza mi się stołować w Krupniku. Jego właścicielom przyświecała pewna idea, wedle której jedzenie miało przypominać domowe posiłki. Miało być smacznie i tanio. Czy jednak warto korzystać z tego typu punktów gastronomii?


DSC_0031


Czytaj dalej

GZIK

4 sierpnia 2014 DodatkiKuchniaMiejsca  12 komentarzy

W weekendy nie potrafię wysiedzieć w domu. Nosi mnie. Chciałabym zwiedzić najpiękniejsze zakątki naszego kraju. Póki co skłaniam się ku jednodniowym wyprawom, wyznając zasadę, że wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej.


Podczas ostatniego wypadu do Skorzęcina zmęczeni taplaniem się w jeziorze, walką o kawałek miejsca na zaludnionej do granic możliwości plaży, wyruszyliśmy na poszukiwanie czegoś, co można było przekąsić. Tego upalnego dnia nie mieliśmy jednak ochoty na mięso, ani na żadne fastfoody. Nie nęcił nas zapach grillowanych kiełbasek, widok turystów walczących z ogromnymi kebabami czy też perspektywa pochłonięcia pangi, udającej solę. Przez przypadek trafiliśmy do mini baru w którym królowały ziemniaki. Rzuciwszy okiem na nieliczną klientelę, szarpnęłam Pana Męża za rękę, cedząc przez zęby stare stwierdzenie, że jak jest mało ludzi w danej knajpie to trzeba ją omijać szerokim łukiem ponieważ jest niemal pewne, że tam akurat źle karmią.


Całe szczęście, że w tym przypadku nie miałam racji. Inaczej nie spróbowałabym pochodzącej w Wielkopolski pysznej potrawy. I chociaż składa się ona w głównej mierze z darów ziemi, daleko jej do wykwintnych dań, jest jedną z najlepszych propozycji na obiad w upalny dzień.


Proszę Państwa, oto GZIK. Gzik w towarzystwie pyr.


Gzik z pyrami


Czytaj dalej

AUTOR też człowiek- spotkanie z Magdaleną Witkiewicz

31 lipca 2014 KsiążkaMiejsca  4 komentarzy

Wcześniej nie odczuwałam potrzeby spotkania z jakimś cenionym przeze mnie pisarzem. Być może przerażała mnie wizja konwersacji, w trakcie której moja wiedza, słownictwo czy też sposób odbierania i interpretacji danej lektury zostałyby wyśmiane, lub wręcz zmiażdżone przez artystę. Nie chciałam również rozczarować się przyziemnością autora, dotąd postrzeganego przeze mnie jako wirtuoza zapisanych myśli, tresera marzeń i wyobraźni. O ile próbowałabym wystosować kilka nieśmiałych pytań, skierowanych do swoich rodaków, tak w przypadku anglojęzycznych pisarzy, skończyłoby się na wymownym kiwaniu głową.


Od kilku miesięcy bacznie obserwuję profil Magdaleny Witkiewicz, założony przez pisarkę na jednym z portali społecznościowych. Śledzę wpisy dotyczące podróży, zapowiedzi kolejnych książek, staram się również uczestniczyć w spontanicznej wymienia zdań autorki z jej czytelnikami. Kiedy więc na tablicy spostrzegłam informację o spotkaniu z panią Magdą, które miało odbyć się w pobliskim Ciechocinku, wiedziałam, że tym razem nie odpuszczę takiej okazji.


Magdalena Witkiewicz w Ciechocinku


Czytaj dalej

Motoarena Toruń- Koncert Radia Zet Gold

29 lipca 2014 MiejscaMuzyka  3 komentarzy

Spontaniczny wyjazd do Piernikowa z początku miał ograniczyć się do wizyty w jednym z marketów budowlanych. Zamiast skupić się na wyborze tapet, płytek, farb zwróciliśmy uwagę na ogromny afisz, informujący o letniej trasie koncertowej Radia Zet Gold. Spragnieni rozrywki, mimo niemiłosiernego skwaru, stanęliśmy w kolejce do miejsca, będącego chlubą torunian. Tym razem Motoarena nie gościła jedynie fanów żużla, a amatorów dobrej muzyki. Jakimś cudem udało nam się znaleźć w niedalekiej odległości od sceny, by razem z ponad dwunastoma tysiącami uczestników koncertu dać się ponieść emocjom, klaskać, śpiewać i skandować imiona swoich ulubieńców.


DSC_0037


Czytaj dalej

Obóz przetrwania dla przedszkolaka…

10 lipca 2014 Dla dzieckaMiejsca  Jeden komentarz

Jak donosi jeden z popularnych portali, pewien pomysłowy tatuś zafundował swojemu potomkowi prawdziwy obóz przetrwania. Przez kilka dni obaj panowie zamieszkiwali niemalże pod gołym niebem, a dokładniej pisząc w prowizorycznym szałasie. Pewnie nie byłoby w tym nic dziwnego, wszakże zafascynowany powrotem do natury ojciec mógł spędzić czas z synem w sposób zainspirowany wyczynami Bear’a Grylls’a. Przecież mamy początek lata, pogoda sprzyja krajoznawczym wycieczkom, a każdy pretekst jest dobry do tego, by zacieśniać rodzinne więzy, prawda? Cóż, nie do końca zgodzę się z tym stwierdzeniem, gdyż młodszy obozowicz ma zaledwie 4 i pół roku, a tymczasowa noclegownia zlokalizowana była w pobliżu fortów, znajdujących się na terenie warszawskiego Bemowa.


Kiedy więc jeden z przechodniów zauważył wałęsające się dziecko, jego niepokój wzbudził nie tylko dość naturystyczny wygląd malca, ale również to, że na pierwszy rzut oka spędza on czas na łonie natury w pojedynkę. Postanowił więc zaalarmować odpowiednie władze. I tak oto cała Polska podzieliła się na tych, którzy z niedowierzaniem kręcą głowami nad nieodpowiedzialnym zachowaniem wspomnianego tatusia, tych, których zastanawia fakt, gdzie podziała się matka chłopca i czy brzdąc otrzymał jej błogosławieństwo na drogę, i wreszcie oburzonych całym zamieszaniem ludzi, którzy w opisanej sytuacji nie dopatrują się drugiego dna.


Czytaj dalej

Dlaczego dzieci nie powinny chodzić do cyrku?

9 lipca 2014 Miejsca  Brak komentarzy

Podobno darowanemu koniowi nie zagląda się w zęby. Mając na uwadze powyższe przysłowie, powinnam wzruszyć ramionami i przejść obojętnie obok zachowania sporej ilości osób, z którymi wspólnie uczestniczyłam w cyrkowym przedstawieniu. A jednak, gotowałam się ze złości, powstrzymywałam od zwrócenia uwagi, po to tylko, by do końca nie popsuć sobie nastroju. Kiedy jednak parę razy otrzymałam celne ciosy od rezolutnej dziewczynki, bawiącej się swym nabrzmiałym od gazu balonem, coś we mnie pękło. Rozejrzałam się na wszystkie strony, omiotłam wzrokiem po części znudzoną publiczność, odnotowałam kilka przypadków znęcania się nad drewnianymi ławkami, obklejania ich watą cukrową i doszłam do wniosku, że dzieci powinny otrzymać zakaz wstępu do cyrku.


Czytaj dalej

CYRK ARENA

8 lipca 2014 Dla dzieckaMiejsca  2 komentarzy

Nie sposób było nie zauważyć plakatów, informujących o przybyciu do mojego miasta Cyrku Arena. Kolorowe afisze, przyklejone do słupów ogłoszeniowych, spoglądały na przechodniów, kusząc obietnicą spotkania oko w oko z królem zwierząt. Kolorowe ulotki piętrzyły się przy kasach w marketach, aktualizowana na bieżąco internetowa strona zawierała szczegóły najnowszego programu. Po ostatnim rozczarowaniu, o którym wspomniałam Wam TUTAJ postanowiłam nie robić sobie zbyt wielkich nadziei i po prostu wziąć udział w kolejnym przedstawieniu. Tym razem do cyrku udałam się w pojedynkę. Opuszczając kolorowy namiot wiedziałam jedno- to nie jest show dla dzieci! Małoletni widzowie nie powinni brać udziału w podobnych przedsięwzięciach.


DSC_0040


Czytaj dalej