Nie igraj z Siłą Niższą. I tak sprowadzi Cię do parteru (6/2017)

23 stycznia 2017 BohaterowieKsiążka  Brak komentarzy

Kisiel z królika proszę!

Najlepiej przygotowany przez macki prehistorycznego głowonoga, szefa kuchni-Krakersa we własnej osobie.

Raz, dwa! Bez zbędnych ceregieli!

I niech mi posiłek dostarczy udomowiony anioł stróż, przez swych podopiecznych czule Lichem zwany.

Cicho tam! Nie będzie mi jakaś podróbka Mickiewicza deklamować ody w trakcie biesiady!

Całe życie z wariatami. A ja bym tak chciała odrobinę świętego spokoju.

To jak będzie?

Alleluja i do przodu!

 Marta Kisiel Siła niższa

Kajam się, wybaczcie. Jak śmiałam zachować wyłącznie dla siebie informację o Dożywociu, książce, która uczyniła z Marty Kisiel najpopularniejszą pisarkę wśród polonistek? Wszakże Konrad Romańczuk i jego banda nadnaturalnych kompanów, powinni dołączyć do grona Waszych ulubionych bohaterów. Pozwólcie zatem, że zacznę od pupy strony, to znaczy od tyłu, tfu! Od końca (gwoli kulturalnej poprawności), czyli od Siły niższej.

Wyobraźcie sobie copywritera i literata, którego roczny rytm odmierzają dedlajny. Mizerne to takie, nieupasione domowym jedzeniem, żywiące się produktami z degustacji w całodobowym hipermarkecie, ubogie jak mysz kościelna. I nagle: bach! Spada na niego niespodziewany spadek w postaci całkiem znośnej chałupki w stylu gotyckim. I ten nasz nieboraczek przy odpowiednim wsparciu i reklamie mógłby na owej posiadłości zbić interes życia, gdyby nie pewien fakt. Bowiem cztery ściany (do którejś tam potęgi) nie były opustoszałe. Kondziu w gratisie otrzymał dożywotników w formie: zasmarkanego anioła, olbrzymiej ośmiornicy (fani Jacka Sparrow’a wiedzą o czym mowa), kilku utopców (dość marudne żyjątka, zamieszkujące zapleśniałą łazienkę lub staw), samobójcę z epoki romantyzmu o skłonnościach lubieżno-poetyckich. I cały ten majdan musiał przysposobić, zaadoptować i niczym Mały Książę stać się za niego odpowiedzialny. A kiedy już pokonał bariery religijno-polityczno-światopoglądowe, doszedł do wniosku, iż ów prezent okazał się darem z niebios. Jednakże Opatrzność uknuła chytry plan i bohaterów pierwszej części opowieści spotkała tragedia. W jej wyniku Konrad R i jego podopieczni trafili pod inny adres, gdzie pieczę nad nowym domostwem objął pewien wiking. Tym akcentem rozpoczyna się Siła niższa.

Sięgając po książki, które popełnili koledzy po fachu, nie mogę odpędzić się od obaw, związanych z pewnym aspektem. Otóż, utwory napisane przez amatorów wydają mi się bardziej autentyczne, często spontanicznie uwiecznione na papierze, przejmujące, przekraczające granice tego co wypada. Natomiast dzieła osób, które w paluszku mają zasady ortografii, interpunkcji, z ich stylistyką zaś nie ma co dyskutować, jawią mi się jako hiperpoprawne teksty, których pomysłodawcy nie są w stanie rozluźnić eleganckiego krawata, cisnącego ściągnięte gardło. Trochę piję do Gombrowicza, no nie?

W każdym razie tego problemu nie odnotowałam podczas lektury książek Marty Kisiel. Jeśli pamiętacie, dawno, dawno temu wyraziłam już swoją opinię o Nomen Omen, jednakże to historia Konrada Romańczuka i jej dalszy ciąg tak naprawdę zasługują na owacje na stojąco. Dlaczego? Powodów jest kilka.

Droga ,,Ałtorka” stanowi zaprzeczenie moich wcześniejszych obaw. Owszem, w rozmowie z nią mogłabym się zapowietrzyć i z rozdziawioną paszczą chłonąć zapadające w pamięci aforyzmy, od czasu do czasu wtrącając jakąś samogłoskę.  A trzeba  Wam wiedzieć, iż pisarka wyciąga powiedzonka z rękawa jak przysłowiowe asy. Zarówno Siła jak i Dożywocie stanowią kopalnię cytatów, które warto przyswoić i rzucać od niechcenia w towarzystwie- reakcja znajomych BEZCENNA. Za inne atrakcje zapłacić trzeba z własnej wypłaty ;)

Na Waszą uwagę zasługuje fabularna retardacja, pozwalająca na bliższe poznanie wnętrza (nie mylić z wnętrznościami) bohaterów oraz podgląd warunków, w jakich przyszło im egzystować. Odwlekanie właściwych wydarzeń przypomina powolną degustację deseru, sączenie wiekowego wina. Jest pyszne w całym swym jestestwie. Aczkolwiek nie wolno mi pominąć samych postaci i roli, jakie odegrały w powieści.

Marta Kisiel z łatwości nakreśliła sylwetki (karykatury) bohaterów, łączących bardzo przeciwstawne cechy (biały króliczek o psychodelicznych skłonnościach, olbrzymi wiking, przebierający się za Roszpunkę, utopiec, bratający się z lalką Barbie, ośmiornica rodem z Master Chefa, upierdliwy anioł- Tsadkiel). Ta wybuchowa mieszanka uatrakcyjnia powieść, czyni z niej utwór niepowtarzalny, gwarantujący niekontrolowane wybuchy smiechu i mimowolny ślinotok. Nie myślcie jednak, że zabawne perypetie wspomnianych postaci stanowią sumę komedii. Skądże! Pod radosnym, beztroskim przykryciem czai się prawda o życiu, szczęśliwym, spełnionym, nieodbębnionym byle jak, w zgodzie z własnym sumieniem.

Los zsyła na nas ciężary, które jesteśmy w stanie unieść, jednak czasami przydaje się pomoc chociażby takich dożywotników.  To oni poruszą czułe struny zafrasowanego człowieka, żyjącego od wypłaty do wypłaty, martwiącego się przeciekającym dachem, pustą lodówką i górą rachunków. Konrad, właściciel nadnaturalnych istot, stał się kumplem dla pozostałych stworów nie z tego świata i spotkał ludzi, tak jak on obdarowanych podobnym spadkiem. Jednakże udało mu się wyciągnąć odpowiednie wnioski z nietypowej lekcji i zyskać przyjaciół do końca świata i jeden dzień dłużej.

To był wyborny, deser, uczta nie tylko dla fanów języka polskiego czy piewców pierza i ekologii. Będziecie ukontentowani.

Ave Kisiel! Precz z budyniem! Żądam dokładki!

Książki Marty Kisiel

Siła niższa

Marta Kisiel

Warszawa 2016

Uroboros (Grupa Wydawnicza Foksal)

Półka: książka pochodzi z mojej prywatnej kolekcji, nie została przekazana w ramach współpracy

Marta Kisiel Nomen Omen

P.S.

o Dożywociu opowiem Wam innym razem. Obiecuję. Póki co przypomnijcie sobie (lub poznajcie) Nomen Omen

li_lia

W październiku 2010r. zostałam mamą. Od tamtej pory godzę domowe i macierzyńskie obowiązki ze swoją pasją- pisaniem. Klawiatura jest moją najlepszą przyjaciółką. Piszę, ponieważ czuję potrzebę okiełznania myśli za pomocą liter.

Zostaw komentarz

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>