Zastosowanie przypraw Visana

2 sierpnia 2012 Kuchnia  18 komentarzy

Dekadę temu na stołach obok niedzielnego rosołu gościła ciemna buteleczka z popularnym ulepszaczem- Maggi. Niedługo potem zastąpiły ją woreczki z żółtym proszkiem, który zawierał nieliczne ilości naturalnych przypraw. Były też kostki rosołowe, wreszcie bulionetki. Jednak to, co naprawdę nie wywoła naszym brzuchom żadnych zdrowotnych sensacji (pod warunkiem że zastosujemy je w odpowiednich ilościach) to zioła.


Nie każdy może szczycić się rosnącymi w ogrodzie bądź na parapecie zielonymi roślinami, które dopiero co zerwane wzbogacają smak i aromat potraw. Alternatywą mogą być suszone zioła, które dostaniemy w pobliskich spożywczakach i marketach. Żeby nie kupować kilkunastu torebeczek, z których każda zawiera wyłącznie jeden produkt, warto zaopatrzyć się w gotowe mieszanki. Jakie? Przeczytajcie dalej.


 

Czytaj dalej

Batman, Batman i po Batmanie

1 sierpnia 2012 Film  8 komentarzy


Siedząc w kinie strasznie żałowałam, że nie przypomniałam sobie poprzednich części opowieści o człowieku w przebraniu nietoperza. Pozwoliłoby mi to szybciej rozwiązać zawiłości fabuły, ale z drugiej strony czerpałam prawdziwą satysfakcję z tego, że samodzielnie dochodziłam do tego, co wedle scenariusza miało wywołać element zaskoczenia.


Czytaj dalej

Kosmetyczny zawrót głowy w Biedronce

1 sierpnia 2012 Kosmetyki  25 komentarzy

Dzisiejsze odwiedziny mojego ulubionego dyskontu spożywczego znów uszczupliły portfel.


Krążąc między regałami z kosmetycznymi produktami nie mogłam się oprzeć pokusie.


Przy kasie zapłaciłam atrakcyjną kwotę za mam nadzieję przyzwoite rzeczy.



Czytaj dalej

Pachnąca paczka od firmy Marsyl

31 lipca 2012 Kuchnia  21 komentarzy

 

Radość oczekiwania na paczkę zostaje pokonana tylko przez sam fakt jej otrzymania.

Moi kurierzy już są przyzwyczajeni, że witam ich z euforią, szybko składam autograf na liście odbiorców, wyrywam pakunek i uciekam w stronę domu.

Dzisiaj dotarła do mnie przesyłka od firmy Marsyl.

Znając siebie, przez kilka dni będę przeżywać jej imponującą zawartość i bardzo przydatne prezenty.

Czytaj dalej

Jak sobie posoliłam kąpiel

31 lipca 2012 Kosmetyki  7 komentarzy

Uwielbiam wszelakie dodatki, które poprawiają jakość kąpieli. Mydlane płatki, musujące kule, pudry i wreszcie sole korzystnie wpływają na moje samopoczucie. Mało kto zdaje sobie sprawę z tego, że nawet garść kuchennej przyprawy, która przeważnie poprawia smak gotowanych ziemniaków, frytek czy pomidorów, z racji sporej dawki jodu,  będzie prawdziwym dobrodziejstwem dla naszego ciała. Sól spożywcza (nie mylcie ją z tą, którą drogowcy wykorzystują do walki ze śniegiem) nie obciąży tak bardzo naszego portfela, jak jej kolorowa, perfumowana koleżanka.


Skusiłam się ostatnio na sól rzekomo pachnącą ziarenkami kawy. Nie ukrywam, że bardzo żałuję tego zakupu.



Czytaj dalej

Podpal, rozpuść i delektuj się czekoladową rozpustą

30 lipca 2012 Kosmetyki  14 komentarzy


Gdyby czekolada była zbrodnią popełniałabym ją codziennie bez wyrzutów sumienia. Jednak ten cudowny sposób podniesienia poziomu serotoniny w organizmie najczęściej wchodzi w boczki i w inne partie ciała. Gdyby mój brzuch potrafił mówić, wyspowiadałby się przed kimś zaufanym, że największym jego przewinieniem był brak umiaru w pochłanianiu czekoladowych pyszności.


Wreszcie znalazłam sposób, by dostarczyć sobie czekoladowych wrażeń bez obawy o dodatkowe centymetry w talii.


Oto jest masło czekoladowe. Aby je ,,aktywować” musiałam potraktować je ogniem i gorące wcierać w spragnione rozkoszy ciało.  Czy warto było? Oto jest pytanie!



Czytaj dalej

Ulica taka jak inne…

29 lipca 2012 Książka  3 komentarzy


Nie wiem ile razy zaczytywałam się w historiach mieszkańców Ulicy. Delektując się każdym wyrazem, zawsze przeżywałam ich walkę z przeciwnościami losu. To była moja pierwsza książka Daniela Odiji. Fascynacja jego utworami trwała przez kilka lat i objawiała się polowaniem na kolejne powieści, które naprawdę nie łatwo było zdobyć.


Dziś chciałabym Was zarazić nie tyle moją sympatią i podziwem autora Ulicy, co historią, która choć jest tak realnie przygnębiająca, wciąga niczym przerażające bagno.


Czytaj dalej

Zielone opowieści- niech żyje bób!

27 lipca 2012 Kuchnia  16 komentarzy


Bób to idealny kompromis dla amatorów groszku i zwolenników fasoli. Urzeka kolorem, który kojarzy się z afirmacją życia, jest sycący i czaruje moje kubki smakowe.


Wspólne jedzenie bobu łączyło pokolenia kobiet w mojej rodzinie. Pamiętam, jak siedziałyśmy z mamą w babcinym salonie  i wyjmowałyśmy zielone kawałki z miękkich łupin. Smakował nam w tak ubogiej postaci, którą ulepszyłyśmy dodając szczyptę soli. Rozmawiałyśmy wówczas o ulubionych białych landrynkach Marii, upierdliwych petentach, z którymi radzić musiała sobie moja rodzicielka w pracy, ja zaś radośnie trajkotałam o planach na dalszą część wakacji.


Dzisiaj postanowiłam przyrządzić bób w zapiekance. By jeszcze długo po jego skonsumowaniu żołądek mógł cieszyć się uczuciem spełnienia, potrawę wzbogaciłam nęcącym kabanosem, cebulą, czosnkiem, ziemniakami oraz serowo-śmietanowym sosem pod koperkowa kołderką.



Czytaj dalej

Historia miłosna z… zupą cebulową w tle

26 lipca 2012 Kuchnia  14 komentarzy

Oto obiecana recenzja w formie baśni.


Mam nadzieję, że przypadnie Wam do gustu.


Z góry uprzedzam- tekst jest długi. Spędziłam nad nim wiele chwil.



Czytaj dalej

Firmy paczki ślijcie, bo testerka czeka :)

26 lipca 2012 DodatkiKosmetykiKuchnia  19 komentarzy

Lekiem na okropną pogodę (jestem marudna, nienawidzę upałów) są... paczki z produktami do przetestowania. Po tygodniowej pustce doszły aż 3.


W oczekiwaniu na recenzję zupy cebulowej SyS (dodam wieczorem, myślę, że spodoba Wam się opinia w formie... bajki dla dorosłych) donoszę o nowych i znanych już współpracach.



Czytaj dalej