Dziedziczka Jeziora

29 maja 2020 Książka  Brak komentarzy

Ta recenzja zdecydowanie powinna pojawić się w Dniu Matki.


Jeden z głównych wątków Dziedziczki Jeziora oddaje hołd bezwarunkowej miłości, jaką rodzicielka obdarza swe dziecko.


Jednakże to tylko element skomplikowanej układanki, którą poskłada uważny i zdeterminowany czytelnik.


Wszakże Maria Dahvana Headley nie tworzy prostych, jednowymiarowych, pozbawionych drugiego dna opowieści.


Jeśli należycie do grona osób czerpiących przyjemność z wielowarstwowej fabuły, jeśli nie stronicie od tematów, obnażających zwierzęcą naturę człowieka, jeśli nie odwracacie głowy i nie pomijacie drastycznych opisów egzekucji, samosądów oraz darzycie sympatią misternie skonstruowane czarne charaktery, ta historia zapadnie głęboko w Waszej pamięci...


dziedziczka jeziora

Czytaj dalej

BERDO

9 kwietnia 2020 AGDKsiążka  Brak komentarzy

Zazwyczaj to ojcowie opuszczają swoje dzieci, zrzucając obowiązek ich wychowania i utrzymania na barki drugiego rodzica.


Przeważnie kobieta staje się matką, nosząc pod sercem kiełkujące życie, mężczyzna zaś buduje więź dopiero z narodzonym potomkiem.


W tym przypadku nastąpiło odwrócenie ról.


Berdo, samotnik, stroniący od okazywania uczuć, zamieszkuje bieszczadzkie lasy, opiekując się kilkuletnim synem. By zarobić na niezbędne do życia produkty, para się kłusownictwem.


Na skutek splotu okoliczności, tytułowy bohater książki Anny Cieślar popełnia przestępstwo, które tym razem zaważy nad dalszym losem jego i dziecka.


Berdo wyrusza w podróż, szukając jednocześnie chwilowego schronienia przed organami sprawiedliwości oraz próbuje znaleźć odpowiedzi na pytania, związane z tożsamością jego syna.


Ta dosłowna i metaforyczna wędrówka okaże się sprawdzianem z dojrzałości, ojcostwa i człowieczeństwa.


Anna Cieślar BERDO

Czytaj dalej

Gdyby nie ty…

6 kwietnia 2020 Książka  Brak komentarzy

Podejmowane w młodości decyzje, rzutują na naszą przyszłość. Porywy serca mogą okazać się tymczasowym zauroczeniem lub miłością na całe życie.  Prawdziwe przyjaźnie, o ile będą właściwie pielęgnowane, przetrwają lata, staną się filarem, opoką, bezpieczną przystanią.


Siedemnastoletnia Morgan z pewnością nie marzyła o przedwczesnym macierzyństwie. Poradziła sobie z zaliczeniem ,,kursu przyspieszonego dojrzewania”, odnajdując się w roli żony, matki, domowej gospodyni.  Wypadek, podczas którego śmierć poniosły dwie najbliższe jej osoby,  nie tylko odkrył mroczny, rodzinny sekret, który wywrócił dość monotonną, ale ustabilizowaną egzystencję kobiety do góry nogami. Nieoczekiwane zdarzenie przyczyniło się również do tego, że bohaterka najnowszej powieści Colleen Hoover zweryfikowała swoje priorytety i dopuściła do głosu serce.


Czy jednak wreszcie odważy się sięgnąć po to, czego od zawsze pragnęła?

 

Gdyby nie ty Colleen Hoover

Czytaj dalej

Kółko się pani urwało

23 marca 2020 BohaterowieKsiążka  Brak komentarzy

To nie wiek stanowi dla nas przeszkodę nie do pokonania. Największe ograniczenia narzuca ciało.


Nie bez powodu zwykło się mawiać ,,Masz tyle lat, na ile się czujesz". Hart ducha, motywacja, wciąż młody umysł mogą wprowadzić w błąd tych, którzy oceniają możliwości ludzi na podstawie ich aparycji.


Siwe włosy, zmarszczki, dające się we znaki biodro, laska, aparat słuchowy z jednej strony odgrywają rolę świetnego kamuflażu z drugiej zaś są nieodzownym towarzyszem starości i jednocześnie jej orężem.


Przed Państwem Zofia Wilkońska. Członkini lokalnego Klubu Seniora, Łowczyni spożywczych promocji, Osiedlowy monitoring. Jedna z najbardziej podnoszących ciśnienie emerytek, która postanowiła rozbić szajkę naprawdę niebezpiecznych bandytów.


Jacek Galiński Kółko się pani urwało

Czytaj dalej

Zła krew… Słodycz bywa zwodnicza

21 listopada 2019 Książka  Brak komentarzy

Mimo iż od ekranizacji Musimy porozmawiać o Kevinie minęło kilka lat, emocje, jakie wywołała we mnie ta historia, przypominają niezagojone rany. Szczegóły opowieści, jej bohaterowie oraz specyficzny klimat prawdopodobnie przez długie lata będą przechowywane w zasobach mojej pamięci.


Tematyka rozczarowującego macierzyństwa, misyjność roli, narzuconej kobiecie przez społeczeństwo, ciężar niezaspokojonych ambicji oraz roszczeniowa postawa niewdzięcznego, krnąbrnego, bezwzględnego i często okrutnego dziecka, nie należą do przyjemnych, łatwych, popularnych kwestii, które na co dzień porusza się w rozmowach, w mediach społecznościowych, lub na blogach.


Współczesna matka, niczym człowiek-orkiestra, wychowuje, zarządza, realizuje się na arenie zawodowej, króluje w domowym zaciszu oraz  zachwyca w małżeńskiej sypialni.


Uśmiechnięta, zadbana, modnie ubrana, tryskająca energią oraz pachnąca na kilometr szczęściem, stanowi zaprzeczenie kobiety, którą przerosło rodzicielstwo.


Postawcie się w jej sytuacji.


Świetna praca, idealny mężczyzna, hobby, sprawiające przyjemność, regularny seks. I nagle harmonię pary burzy przyjście na świat dziecka. Często nieplanowanego. Trzeba przewartościować priorytety, pogodzić się z pewnymi kompromisami, stłumić poczucie zagrożenia, wynikające z konieczności dzielenie się ukochanym człowiekiem z nową istotą. Lekka zazdrość, zachwiane bezpieczeństwo, przyrost zupełnie nowych obowiązków. Zmiany w organizmie, w aparycji, wynikające z rosnącego pod sercem nowego życia.


Może z czasem pojawi się bezwarunkowa miłość, czułość, macierzyńskie oddanie, gotowość do chronienia. Może będzie walczyła z egoistycznymi pobudkami. Zacznie się bardziej starać, więcej od siebie wymagać. Zechce udowodnić partnerowi, rodzinie, dziecku i sobie, że nowa rola jest nie tylko wyzwaniem, któremu sprosta, to wręcz kolejny pułap rozwoju, doskonalenia jej osobowości.


Mimo zaparcia, dobrych chęci, natrafi jednak na mur. Dziecko, które miało być centrum świata, okaże się przeciwnikiem, wrogiem, uciekającym się do różnych sztuczek, tylko po to, by zadać jej ból, by sprawić przykrość, podważyć jej macierzyńskie predyspozycje, zdyskryminować w oczach rodziny, znajomych i całkiem obcych osób.


TO dziecko wytoczy najcięższe działa, by pozbyć się swej konkurentki, by WYELIMINOWAĆ matkę.


Zoje Stage Zła krew


Czytaj dalej

Małe Licho i Anioł z kamienia

12 listopada 2019 Książka  Brak komentarzy

Dobrze jest mieć swojego Anioła Stróża.

Nawet jeśli ciągle nas strofuje, poprawia, próbuje wpoić odpowiednie maniery i w krytyczny sposób wypowiada się na temat efektów naszej pracy.

Bo kiedy dojdzie do sytuacji, w której poczujemy się bardzo samotni, zdani wyłącznie na samych siebie, poczucie nadprzyrodzonej ochrony doda nam odwagi, zmobilizuje do działania.

Tęskniliście za Lichem, Tsadkielem, Guciem, Krakersem i pozostałymi cudownymi postaciami, które wykreowała Marta Kisiel?

Oto kolejny tom przygód niezwykłych bohaterów, który wprowadzi Was w świąteczną atmosferę.

Alleluja!

Małe Licho i Anioł z kamienia Marta Kisiel

Czytaj dalej

GAD. Spowiedź klawisza

11 listopada 2019 Książka  Brak komentarzy

Panuje powszechne przekonanie, że współczesny więzień posiada więcej przywilejów niż zwykły obywatel.


Na co dzień zajmuje ciepłą celę, najczęściej wyposażoną w telewizor, nie martwi się o wikt, opierunek, płacenie rachunków, ma kontakt ze światem, otrzymuje paczki od rodziny. Kiedy zachodzi potrzeba, korzysta z pomocy specjalistów bez konieczności oczekiwania w kilkumiesięcznej kolejce. Może bezkarnie ubliżać wychowawcy, dowódcy, oddziałowemu, pisać skargi do organów sprawiedliwości, na które z pewnością otrzyma odpowiedź.


Resocjalizacja?


Druga szansa?


Przecież kto choć raz zaznał smaku więziennego powietrza, prędzej czy później ponownie trafi za kraty.


Natomiast klawisz, funkcjonujący w więziennej gwarze jako GAD, przez społeczeństwo traktowany jest w sposób ubliżający godności.


Zazwyczaj kojarzy się przerośniętym osobnikiem, czerpiącym przyjemność z terroryzowania skazanych. To zapijaczony, sięgający również po cięższe używki mundurowy, czerpiący zyski z łapówek oraz koneksji z bandziorami.


Jak wygląda więzienna rzeczywistość?


Jak bardzo odbiega nasze wyobrażenie o pracownikach zakładów karnych od tego, jak swój zawód postrzegają bohaterowie książki Pawła Kapusty?



Paweł Kapusta Gad Spowiedź klawisza


Czytaj dalej

Lepsza niż ja

10 listopada 2019 Książka  Brak komentarzy

Mężczyźni obawiają się inteligentnych kobiet.

Ich obecność, działanie, swobodne wyrażanie opinii zagraża filarom dotąd niezachwianej pozycji.

Patriarchat nie toleruje konkurencji.

Właścicielki piersi oraz waginy stworzone zostały do roli ozdoby, elementu niezbędnego wyposażenia. To rozpłodowe krowy z oddaniem spełniające najbardziej wyuzdane zachcianki swoich władców i panów.

To marionetki, którymi można dowolnie sterować.

To numery, pozbawione prawa do tego, aby ich imiona pisać wielką literą.

To worki treningowe, dzięki którym można wyzbyć się nadmiaru negatywnych emocji.

To przedmioty pozbawione własnej woli z krótką datą ważności.

Kiedy się znudzą, zestarzeją, nie spełnią oczekiwań, zawiodą jako matki, żony, kochanki, można je wymienić na nowszy, młodszy, lepszy model.

Nikt nie sprzeciwia się przyjętym normom. Nikt nie walczy o zmianę systemu. Na świat przychodzi kolejne pokolenie pięknych, skazanych na nieustanną ocenę dziewczynek. Czy wśród nich znajdzie się buntowniczka, zdolna do przeprowadzenia rewolucji?

lepsza niż ja Louise O'Neill

Czytaj dalej

Śnieżna siostra

6 listopada 2019 Książka  Brak komentarzy

Być może dla wielu z Was pisanie w listopadzie o zbliżającym się wielkimi krokami Bożym Narodzeniu, może wydać się przesadą. Wciąż trudno mi się przyzwyczaić do świątecznych ozdób, które konkurowały o zainteresowanie klientów na równi ze zniczami i wiązankami. Prawo rynku i celowe wydłużenie ,,grudniowej kampanii" wszakże nie musi iść w parze z naszymi potrzebami oraz nastrojem. Jako dorośli patrzymy na wigilijną oprawę z innej perspektywy, jesteśmy bardziej przyziemni, przez co zapominamy o magicznym aspekcie świąt.


Większość z nas spóźni się na wigilijną wieczerzę, mając na uwadze konieczność wywiązania się z zawodowych obowiązków. Niektórzy na ostatnią chwilę odłożą ozdabianie choinki, zakup prezentów czy zastąpią domowe potrawy gotowymi produktami. Przecież dwa dni w roku tak niewiele mogą zmienić w naszej egzystencji. Nie czekamy już na żaden cud, nie wierzymy w Mikołaja, a puste miejsce dla zbłąkanego wędrowca to tylko symbol, który już dawno temu stracił na znaczeniu. Takie mamy czasy. Taki styl życia wybraliśmy. Nie oceniam, nie krytykuję, nie wylewam z siebie żalu.


Gdzieś pomiędzy naszym pragmatyzmem, codziennymi troskami, sprawami doczesnego świata, które zajmują główną część myśli, wciąż tli się żar dziecięcej radości, wiary, oczekiwania. Kiedy tulimy w sercu żal, wspomnienie o utraconej miłości, świadomość nieuleczalnej choroby, ból po śmierci bliskiej osoby, odsuwamy od siebie potrzebę przeżywania czegoś, co może nam sprawić przyjemność, ukoić, przynieść choć odrobinę pocieszenia. Doznana krzywda, strata, wypowiedziane w gniewie słowa, stają się usprawiedliwieniem, pretekstem do tego, by zaszyć się w emocjonalnej żałobie. Na co komu dziś Boże Narodzenie? Po co śpiewać słowa, od których łamie się głos, dzielić opłatkiem, składając niemożliwe do zrealizowania życzenia, przesiadywać w kuchni nad czasochłonnymi potrawami, skoro i tak komuś nie przypadną do gustu, obdarowywać bliskich praktycznymi rzeczami, sugerując, iż samodzielnie nie są w stanie dostatecznie o siebie zadbać...


A gdyby tak odciąć się od przykrych sytuacji, zakopać wojenny topór, przestać przeliczać wszystko na złotówki i po prostu cieszyć się samą obecnością drugiego człowieka? Niemożliwe?


W takim razie spójrzcie na świat oczami kilkulatka. Przestańcie zatracać się w pragnieniu posiadania coraz lepszych, droższych rzeczy. Odetnijcie się od tego, co sprawia Wam przykrość, doceńcie oddanie przyjaciół i pielęgnujcie więź z żyjącymi członkami rodzin. W tym na pewno pomoże lektura Śnieżnej Siostry.


Śnieżna siostra Maja Lunde


Czytaj dalej

MORDERCZYNI

1 października 2019 Książka  Brak komentarzy

Wyobraź sobie, że sprawujesz pieczę nad osobą, która w dzieciństwie dopuściła się strasznej zbrodni, a przynajmniej  tak zeznali naoczni świadkowie, zaś o jej bezsprzecznej winie zadecydował sąd.


Każdego dnia coraz bardziej nabierasz przekonania, że ta cicha, niesprawiająca kłopotów, wrażliwa i na dodatek obdarzona artystyczną duszą osoba, została niesłusznie skazana.


Jest twoją ulubioną podopieczną. Chociaż to takie nieprofesjonalne, wyraźnie ją faworyzujesz, oferując nie tylko maksymalną ilość swojego czasu, jak również zainteresowania.

Twoja troska i zaangażowanie zaczynają przybierać formę obsesji. Jesteś w stanie zaryzykować własną karierę, latami budowaną pozycję, by za wszelką cenę dowieść, że ta osoba jest NIEWINNA.

Tak bardzo angażujesz się w prywatne śledztwo, że nie zauważasz cienkiej linii, odcinającej zdrowy rozsądek od produktów, będących wytworem wyobraźni.

Aż w końcu sama stajesz się ofiarą własnej wiary, empatii i naiwności.

Brzmi ciekawie? Miałam nadzieję, że trafiłam na opowieść, która zaburzy poczucie bezpieczeństwa, pochłonie niczym czarna dziura i skłoni do analitycznego myślenia. Niestety, rzeczywistość okazała się rozczarowująca.

Morderczyni Sarah A Denzil

Czytaj dalej