Monthly Archives Styczeń 2013

Z taką maseczką mi nie do twarzy

31 stycznia 2013 Kosmetyki  26 komentarzy

To miał być duet doskonały.


On taki silny, wszechstronny, choć ran niepowodujący.


Ona zaś w swej innowacyjności miała sprawić, że uśmiechnę się do swojego oblicza.


Tego związku nie mogę nazwać epicką miłością.


Nie w moim przypadku,


Nie na mojej twarzy.


 

DSC_0004


Czytaj dalej

Lud nie ma chleba? Niech jedzą ciastka! Różowa historia Marii Antoniny

30 stycznia 2013 Kosmetyki  24 komentarzy

fot. WIkipedia

Nad Paryżem unosił się fetor niezdrowego podniecenia, które wydzielało się z brudnych i spoconych ciał. Tłumy gapiów zmierzały w stronę Placu Rewolucji, by skandować imię skazanej na śmierć królowej. Przejęty swoją rolą kat, spozierał na możnych dostojników, bezwstydnie komentujących wiekopomne wydarzenie. Słyszał o niesprawiedliwym procesie, absurdalnej mowie oskarżyciela i jego przytłaczających argumentach. Nie mógł zrozumieć, jak najpiękniejsza i najbarwniejsza postać francuskiego dworu mogła dopuścić się tylu niegodziwości.


Najmłodsza córka Marii Teresy, odziana w białą, żałobną szatę, zbliżała się w stronę drewnianego podwyższenia z  szafotem. W najmniejszym stopniu nie dała po sobie poznać żadnej oznaki strachu, złości czy słabości. Oszołomionym damom dworu zdawało się, że żona króla Francji udaje się na spoczynek, że celem jej majestatycznego spaceru wcale nie jest śmierć, że cała ta absurdalna sytuacja jest częścią kolejnego przedstawienia.


Promienie październikowego słońca przyjemnie ogrzewały pozornie oziębłe lico Marii Antoniny. Jesienny wiatr targał wystające spod lnianego czepka jasne włosy. Jedynym pełnym życia elementem wydawały się być policzki, na których rozgościły się pełne przejęcia rumieńce.


DSC_0131


Czytaj dalej

I love YOU Gordon Ramsay

29 stycznia 2013 Kuchnia  25 komentarzy

Odkąd z TVN Style zniknęła Nigella, myślałam, że nie doczekam się godnego jej  następcy. Do szału doprowadzały mnie dwie przemądrzałe Polki, które próbowały odchudzić rodaków zdrowymi wariacjami na temat naszej tłustej kuchni. Przetrwanie programu, prowadzonego przez Annę S., która w 25 minut usiłuje przygotować kilka niedrogich potraw, również jest nie lada wyzwaniem. Owszem, była pewna sympatyczna brunetka, która z prawdziwym wdziękiem uwodziła mnie obłędnymi wypiekami, ale dopiero ON sprawił, że znowu zachciało mi się spędzać wolny czas przy garach.

fot. http://www.guardian.co.uk/

Blond despota zadebiutował na ekranie mojego telewizora jako szef Piekielnej Kuchni. Dał się wówczas poznać w roli nieznoszącego sprzeciwu oraz pomyłek ideału. Gdy tylko zaprosił kamery do swojego domu, obdarzyłam go pełną uwielbienia i fascynacji, miłością na jaką tylko stać kurę domową. Jego błyskawiczny Kurs Gotowania przepełniony jest wyśmienitymi przepisami oraz dobrymi radami. I chociaż Gordon Ramsay nie ma nic wspólnego z sylwetką mężczyzny moich marzeń, jego brytyjski akcent, zwłaszcza gdy wypowiada nadużywane ,,PERFECT”, sprawia, że zaczynam drzeć z rozkoszy.


 Oto lekko zmodyfikowany przepis mistrza kuchni i podniebienia.


DSC_0040


Czytaj dalej

Ciemno wszędzie, mroczno wszędzie. Co to będzie? Co to będzie?

28 stycznia 2013 Kosmetyki  23 komentarzy

Zapraszam na ponowne spotkanie z kolorowymi kosmetykami Vipery. Tym razem będzie tajemniczo, a nawet odrobinę mrocznie.



Czytaj dalej

Czy warto kupować rozkładane książki?

27 stycznia 2013 Dla dzieckaKsiążka  7 komentarzy

To jedna z tych książek, która pod względem artystycznym nie reprezentuje sobą wysokiego poziomu. Krótkiego i przystępnego tekstu również nie można zaliczyć do wyśmienitej literatury. Jest jednak coś, co sprawia, że moje dziecko chętnie wraca do historii o zagubionej koparce i jej kompanie ciągniku.


 DSC_0104

Czytaj dalej

Nie takie znowu zwykłe puzzle

27 stycznia 2013 Dla dziecka  16 komentarzy

Oto jeden z moich rodzicielskich hitów, który stał się sprawdzonym sposobem na zorganizowanie wyśmienitej zabawy połączonej z nauką.


 DSC_0151

Czytaj dalej

Styczniowe współprace cz. 2

26 stycznia 2013 Dla domuDla dzieckaDodatkiKosmetykiKsiążkaKuchnia  34 komentarzy

DSC_0161


Znalezienie firm oraz osób, które tworzą bądź sprzedają zapierające dech w piersiach rzeczy, sprawia mi ogromną przyjemność. W podsumowaniu mijającego tygodnia przygotowałam dla Was zapowiedź niezwykłych współprac. Wśród nich znajdziecie książki, biżuterię, kosmetyki do pielęgnacji ciała oraz makijażu, a także coś, co choć gości w moim domu już od kilku dni, wzbudza ogromne zainteresowanie oraz motywuje mnie do częstszych wizyt w kuchni.


Zapraszam do zapoznania się z zawartością moich nowych paczek.


Czytaj dalej

Żeby tylko starczyło na waciki…

25 stycznia 2013 DodatkiKosmetyki  16 komentarzy


Kupujecie kosmetyki, żywność, ubrania oznaczone certyfikatem Fairtrade? Zdajecie sobie sprawę z tego, że ruch społeczny, jakim jest Sprawiedliwy Handel, wspiera niezamożnych producentów, którym na sercu leży nie tylko wysoka jakość ich produktów, ale przede wszystkim przestrzeganie praw ludzi?


Czy warto nabywać akcesoria kosmetyczno-higieniczne, wykonane z ekologicznych włókien, których cena różni się od masowo i często niedbale wytwarzanych produktów konkurencji?


DSC_0104


Czytaj dalej

Puszek na sterydach – recenzja filmu „Życie Pi” (2013)

24 stycznia 2013 Film  12 komentarzy

Życie Pi - banner

Plejada amerykańskich gwiazd, spektakularne efekty specjalne, zastępy wyrazistych bohaterów pierwszo- i drugoplanowych oraz kilka przenikających się wzajemnie wątków. Brzmi jak przepis na murowany sukces kasowy? Na pierwszy rzut oka: TAK, ale gdyby była to jedyna droga, to „Życie Pi” winno zostać okrzyknięte największą klapą Nowego Roku. A jednak… historia, w której nie pojawia się nikt bardzo znany (oprócz krótkiej rólki pewnego rosyjskiego aktora :D), efekty zaledwie naśladują rzeczywistość, a główny bohater przez większą część filmu dryfuje na Oceanie Spokojnym (w bardzo „okrojonym” towarzystwie) wciąż przyciąga do kin tłumy. Czy rzeczywiście jest się czym ekscytować?

Czytaj dalej

Kotlety miodem pachnące

24 stycznia 2013 Kuchnia  8 komentarzy

Kiedy się urodziłem matka kazała posmarować mi usta miodem. Miało to być gwarancją mojej późniejszej elokwencji. Ten wywodzący się ze Starożytnej Grecji zwyczaj nadal cieszył się ogromną popularnością wśród zamożnych klas społecznych. Ja, jako przedstawiciel zacnego rodu, który w swym herbie miał jedne z najbardziej pracowitych stworzeń, w identyczny sposób zostałem przywitany na tym świecie.

źródło: http://pl.wikipedia.org/wiki/Plik:Palazzo_Barberini_%28Rome%29,_pietro_da_cortona_ceiling.JPG

Wiodłem żywot człowieka prawego, który z szacunkiem odnosił się do równych sobie i z wyższością nie patrzył na uzależnionych od fanaberii mego ojca maluczkich. A kiedy opatrzność na próbę wystawiała moją wiarę i wolną wolę, pocieszenia szukałem w jedzeniu. By przynieść ukojenie zszarganym nerwom, raczyłem swoje podniebienie dzikim ptactwem, które łowcy zwozili do mych włości niczym prawdziwe trofea. Nade wszystko jednak kochałem indyki. Ich delikatne mięso kazałem kucharzowi mielić i marynować w zalewie z miodu, pomarańczy i korzennych przypraw…


DSC_0007

Czytaj dalej