Monthly Archives Grudzień 2013

Brud, smród, kiła i mogiła

31 grudnia 2013 KosmetykiMiejsca  11 komentarzy

Bądź mi czystą i miłą, cna dziewico


Łacnie przywrócisz uśmiech na me lico


Sięgnąć racz jeno niekiedy bez biczy


Po papier do tyłka, gąbkę do piczy.


Mogę Was zapewnić, że autorowi powyższej piosenki Johnowi Wilmotowi, ówczesnemu hrabiemu Rochester, nie zależało na tym, aby sprawić przykrość czy wpędzić w zakłopotanie adresatkę tych jakże dosadnych słów. W drugiej połowie XVII wieku dbanie o higienę osobistą ograniczało się do zmiany bielizny. Przez wieki sądzono, że zażywanie kąpieli nie tylko negatywnie odbije się na zdrowiu człowieka, ale również  utrudni drogę do zbawienia.


Wyobraźcie sobie korytarze Wersalu, które mieszkańcom okazałego budynku służyły za toaletę… Jednak to nie slalom między ,,porzuconymi” fekaliami przyprawiał o mdłości królewski orszak oraz władców i ich metresy. To nie fetor spoconych, niemytych ciał, który próbowano zamaskować intensywnym zapachem perfum, spędzał sen z powiek szlachetnie urodzonym damom i kawalerom. To nie wszechobecne wszy, gnieżdżące się w kosztownych perukach, były tematem naukowych rozpraw. Wszakże w wyposażeniu zacnych obywateli zaszczytne miejsce zajmowały złote młoteczki, którymi ubijano niechciane insekty, zaś twórcy pachnących kosmetyków cieszyli się zaufaniem oraz szacunkiem licznej klienteli. Cóż zatem przez wiele stuleci było synonimem żywiołu, sprowadzającego na ludzkość choroby, grzech i przedwczesną śmierć?


 

Czytaj dalej

Niebanalne suplementy diety Plusssz Zizzz

29 grudnia 2013 Dla dzieckaDodatki  7 komentarzy

Po białej kartce, niczym pokrytym śniegiem zamarzniętym jeziorze, mkną kolorowe rysiki. Z gracją naśladują tańczących na lodzie łyżwiarzy. Odmierzając tylko sobie znane takty, wykonują skomplikowane figury, pozostawiając cienkie, świadczące o dynamicznych ruchach, ślady. Te różnobarwne bohomazy, do powstania których przyczyniły się kredki i maleńkie dłonie, sygnalizują zakradającą się do pokoju nudę.


Przez chwilę z niewielkiej odległości, obserwuję, jak Nadia wykorzystuje swą podzielną uwagę do przysłuchiwania się dochodzącym zza okna odgłosom i malowania abstrakcyjnych kształtów rzeczy, niemających ani swojej nazwy ani przeznaczenia. Czekam, aż podsunie do okna taboret i za moim przyzwoleniem wdrapie się na jego szczyt. Zmiana perspektywy przywoła namiastkę uśmiechu, by za chwilę nadać jej obliczu wyraz dojrzałej zadumy.


Wiem, że tęskni. Wspomina ostatnio poznane wierszyki i piosenki. Brakuje jej gwaru, kakofonii dźwięków, będących rezultatem mieszaniny radosnych okrzyków i przyjacielskich konwersacji. O jej nieobecności przypomina pusta półka na przedszkolnym korytarzu, wolne miejsce przy stoliku, porzucona w kącie ukochana zabawka.


I kiedy tak myśli o długich spacerach, spadających z nieba płatkach śniegu, dokazujących w ogrodzie psach, starszych kolegach, wracających z rodzicami ze szkoły, nie patrząc na mnie pyta:


- Mamo, kiedy wyjdziemy z domu?


Muszę ją rozczarować. Ze smutkiem odpowiadam:


- Jak będziesz zdrowa, kochanie.


DSC_0022


Czytaj dalej

Kapitan Phillips i mój niedoszły spadochronowy skok

28 grudnia 2013 FilmKuchniaMiejsca  10 komentarzy

Pan Mąż, będąc pod wrażeniem ostatniej konfrontacji AdBustera (KLIK), postanowił, że w ramach urodzinowego prezentu zafunduje mi skok ze spadochronem. Przejrzał ofertę spadochronowej szkoły, mieszczącej się w okolicach Włocławka i ze wszystkich sił starał się przekonać mnie do swego szalonego pomysłu. Co prawda przed trzydziestką chciałam przeżyć coś niesamowitego, nawet irracjonalna obawa, związana z zacięciem się spadochronu, nie była w stanie pokrzyżować moich szyków. Jednakże w ostateczności doszłam do wniosku, iż przynajmniej w swoje święto zasługuję na odrobinę spokoju oraz przewidywalnych czynności. Także z podniebnej wycieczki uczynię atrakcję wiosennego urlopu, dzisiaj zaś wybrałam się z małżonkiem do kina.


Ubogi repertuar oferował filmy, spośród których trudno było wybrać taki, jaki zadowoliłby naszą dwójkę. Wspólnym mianownikiem okazał się Tom Hanks i zbierający wysokie oceny widzów Kapitan Phillips. Ślubnemu do gustu przypadła tematyka, mnie zaś nazwisko aktora, będące gwarancją sukcesu.


Po dobrym kwadransie obserwowania somalijskich piratów, planujących obrabowanie wiozącego kosztowny ładunek kontenerowca, usłyszałam dochodzące zza moich pleców szepty ,,Jakaś dziwna ta ekranizacja. Za bardzo odbiega od książki”. Zapewne nie wspominałabym o tej sytuacji, gdyby nie fakt, iż po chwili autor wspomnianych słów, zwrócił się do mnie z pytaniem:


- Przepraszam, czy my oglądamy nowego Hobbita?


To był jedyny wesoły akcent w trakcie seansu. Wartka akcja, gra aktorów całkowicie skupiły na sobie moją uwagę.


Czytaj dalej

Człowiek-Sowa, a może Anioł?

27 grudnia 2013 Książka  4 komentarzy

Nie uwierzę w ich istnienie dopóki na własnej skórze nie odczuję obecności tych niezwykłych istot. Zdania nie zmienię pod wpływem cudzych świadectw, niezwykłych zdjęć, albo iluzji, jaką karmi mnie współczesne kino. Jednakże, kiedy mam do czynienia z tekstem, w którym literacka fikcja na równi króluje z pozbawioną cudów rzeczywistością, przestaję kurczowo obstawać przy wcześniejszym stanowisku.


Czy podobny dylemat przeżywał Michael, który pewnego dnia stanął oko w oko z intrygującą istotą? Kim okazał się dziwny stwór- wybrykiem natury, a może był tylko psikusem dziecięcej wyobraźni?


DSC_0054


Czytaj dalej

Żegnaj szczoteczko. Witaj szczoteczko

26 grudnia 2013 AGDDla domuDodatkiRTV i AGD  11 komentarzy

To było jedno z najbardziej zaskakujących wyzwań. Obaliło mój dotychczasowy pogląd na temat higieny jamy ustnej i inwestowania w naprawdę niezbędne gadżety. Przyczyniło się również do poszerzenia wiedzy, którą podzieliłam się z wieloma osobami.


Chociaż byłam zagorzałą przeciwniczką elektrycznych szczoteczek do zębów, ostatecznie pożegnałam się z tradycyjną metodą odświeżania oddechu.


O mojej wielkiej zdradzie, nowej miłości i łazienkowych ariach…


DSC_0005


Czytaj dalej

Czy Mikołaj zna Stevena Seagala?

25 grudnia 2013 Dla dzieckaKsiążka  4 komentarzy

Niektórzy próbowali przyłapać go na gorącym uczynku. Obmyślali sprytne pułapki, a w ich pobliżu rozstawiali stanowiska dla wartowników, którzy i tak zasypiali przed jego przybyciem. On tymczasem, mimo sporej nadwagi, potrafił przecisnąć się przez wąski komin, nie brudząc przy tym swego czerwonego uniformu, albo w mgnieniu oka, niezauważalnie przekraczał próg domu lub mieszkania.


Wielu próbowało go naśladować. Marne imitacje słynęły z braku elementarnej wiedzy o profesji świętego M, posiadały odklejane brody, które niejednokrotnie demaskowały oszustów. W ich wykonaniu słynne ,,Hoł, hoł, hoł” brzmiało, jak fałszywa nuta niedoszłego uczestnika Szansy na sukces.


Zapewne kolejne pokolenia nie zgłębiłyby licznych tajemnic sympatycznego właściciela ogromnej fabryki zabawek, gdyby nie dociekliwość Adama Zabokrzyckiego.


1


Czytaj dalej

WYNIKI ŚWIĄTECZNEGO KONKURSU

24 grudnia 2013 Uncategorized  9 komentarzy

To był naprawdę wyjątkowy konkurs, który udowodnił, że wspólnie z Waszymi pociechami potraficie przygotować efektowne świąteczne ozdoby i dekoracje.


Przeglądając sporą ilość zdjęć, natrafiłam na prace zapierające dech w piersiach. Urzekła mnie jakość tych fotografii, ciekawe pomysły oraz sposoby wykonania konkursowego zadania.



Czytaj dalej

Na co komu dziś Andersen i bracia Grimm?

17 grudnia 2013 Książka  8 komentarzy

Gdyby lider Lady Pank zmienił słowa jednego ze szlagierów zespołu i stworzył utwór, który podważałby sensowność klasycznych baśni, zapewne dziś nuciłabym piosenkę o następującej treści:


Na co komu dziś Czerwony Kapturek?


Na co komu dziś Śpiąca księżniczka?


Po co dalej jeść chatkę z piernika?


Skoro czujesz, że w biodra wejdzie ci?


 


Pierwotne wersje baśni, obfitowały w drastyczne sceny, bohaterowie zaś mieli uzasadnione podstawy do tego, by dołączyć do grupy czarnych charakterów? Czy w odpowiedni sposób potraficie zinterpretować ukryte w tych fantastycznych utworach symbole? A może wolicie ugrzecznione wersje klasyki dziecięcej literatury, lub wręcz przeciwnie, teksty, które niedawno wyszły spod klawiatury młodych autorów?


Czy współczesne baśnie i opowiadania mogą konkurować z dawnymi bestsellerami?


DSC_0002


Czytaj dalej

Z rodziną najlepiej wychodzi się na zdjęciach?

16 grudnia 2013 Książka  10 komentarzy

Podstawową komórką prawidłowo funkcjonującego społeczeństwa powinna być rodzina. Jednakże pokrewieństwo czy powinowactwo nie gwarantują idealnych relacji między ludźmi, których łączą nie tylko więzy krwi. Małżonkowie mogą się rozstać, niechciane dziecko oddać do adopcji, wyrzec się go, czy też wydziedziczyć.


Co czuje młody człowiek, który poznaje prawdę o swoim pochodzeniu, gdy osoby, określane przez niego matką i ojcem w rzeczywistości okazują się nie być jego biologicznymi rodzicami?


Czy kobieta, zmuszona do oddania swego dziecka do adopcji, potrafi normalnie funkcjonować, pogodziwszy się z losem?


Czy szacunek i przebaczenie należą się bezwarunkowo rodzicom, tylko ze względu na fakt, iż przyczynili się do naszych narodzin?


DSC_0001


Czytaj dalej

Korzyści zabawy masą solną

13 grudnia 2013 Dla dzieckaDodatki  10 komentarzy

Kiedy znudzą Wam się konwencjonalne zabawy, gdy nuda zawita do pokoju Waszych dzieci, zajrzyjcie do kuchni.


Z czeluści pojemnych szafek i skrywających przeróżne skarby szuflad, wyciągnijcie dwa podstawowe składniki pewnej zapomnianej masy. Zanim jednak przystąpicie do dzieła, nim małe rączki rozpoczną sztukę tworzenia słonych arcydzieł, dodajcie odrobinę wody.


Później zaś zaufajcie własnej fantazji. Usiądźcie obok pociechy i znów poczujcie się, jak wtedy, gdy Wasze głowy zaprzątały zupełnie inne problemy.


 DSC_0005

Czytaj dalej