Zakochani bez pamięci. NEVER NEVER

18 sierpnia 2016 BohaterowieKsiążka  Brak komentarzy

Ocknęli się w ciągu dnia, w miejscu, które wydało im się nieznane. Nie pamiętali szczegółów, dotyczących codziennego życia. Tajemnicę stanowiła nawet ich tożsamość.

Odszukali się w tłumie obcych osób, zdezorientowani, przestraszeni i zdeterminowani, by znaleźć odpowiedzi na dręczące pytania.

Stanowili parę, która zaczęła ulegać destrukcji. Na skutek niewyjaśnionych okoliczności, zostali pozbawieni wspomnień.

Razem postarają się przywrócić pamięć oraz odnaleźć sens utraconej miłości.

Kiedy dwie poczytne autorki łączą siły i wspólnie zasiadają do stworzenia jednej powieści, czytelnik może mieć tylko nadzieję, iż owa literacka współpraca zaowocuje hektolitrami wylanych łez, gorącymi momentami oraz emocjonalnym wstrząsem.

Publikacji Never Never oczekiwały miliony sympatyków twórczości Colleen Hoover oraz Tarryn Fisher. Intensywna akcja promocyjna podsycała atmosferę, towarzyszącą dacie premiery.

Pierwsze recenzje przedstawiały odmienne stanowiska wobec rezultatu pracy obu pań. Pojawiły się zarzuty, podparte solidnymi argumentami, a także bezkrytyczne słowa uwielbienia. Nadszedł czas, by ocenić wydawniczą nowość.

Czego można się spodziewać po bogatym doświadczeniu, lekkim piórze, płodnym umyśle oraz skłonności do komplikowania życia bohaterom?

 Never Never Colleen Hoover Tarryn Fisher

W przypadku pisarskich duetów zawsze zastanawia mnie podział ról oraz sam proces tworzenia dzieła. Intryguje mnie czy dana historia narodziła się w jednym umyśle czy była efektem burzy mózgów. Jak wyglądało pisanie kolejnych rozdziałów, kto sprawował pieczę nad zachowaniem spójności, czy dochodziło do spornych sytuacji, czy pojawiały się odmienne poglądy na przebieg akcji oraz finisz opowieści?

Identyczne pytania narodziły się w trakcie lektury Never Never. Nic nie wskazuje na to, że wspomniana książka wyszła spod pióra (albo klawiatury) dwóch kobiet. Warsztat literacki Hoover współgra ze stylem wypowiedzi Fisher. Realizacja pomysłów osiągnęła stan udanej symbiozy, choć jakość poszczególnych części reprezentuje różny poziom.

Powieść pochłonęłam jednym tchem. Oczywiście żartuję. Niemniej jednak zatraciłam się w niej tak bardzo, że na czas lektury straciłam kontakt z rzeczywistością. Pragnienie dotarcia do sedna zagadkowej amnezji Silasa i Charlie przyćmiło inne potrzeby i obowiązki. Każdy kolejny rozdział przybliżał mnie ku rozwiązaniu i scalał z wyimaginowanymi postaciami. Napięcie rosło wraz z nieubłaganie upływającym czasem. Niemalże słyszałam tykanie zegara, odmierzającego minuty, dzielące nastolatków od poznania umykającej prawdy. Liczne dywagacje, fantastyczne teorie, rodzące się w głowach Charlie i jej chłopaka, napędzały kołowrotek niepewności, potęgowały głód wiedzy.

Wspomniani bohaterowie przekroczyli ramy papieru. Okazali się żywymi, namacalnymi tworami, które zmaterializowały się w mojej wyobraźni. Ich perypetie skupiają uwagę czytelnika i chociaż przenosząc je na polski grunt mogłyby wydawać się przekombinowane, wyciągnięte rodem z filmu akcji, tak zważając na amerykańskie realia, przestają być wytworem fantazji obu autorek.

Uczucie, które zniewoliło (w pozytywnym znaczeniu) Silasa i Charlie posiada solidne filary. Bohaterowie przeżywają emocjonalną huśtawkę, ich związek przechodzi poważny kryzys, jednak cały wszechświat dąży do tego, by ta dwójka była razem, by mimo przeciwności losu, rodzinnych sporów, bolesnych sekretów, zdrad, odnaleźli w sobie siłę do tego, by wspólnie kroczyć przez życie.

Never Never jest przemyślanym, dobrze skonstruowanym tekstem, który charakteryzuje się odpowiednią dynamiką, uzupełniającymi akcję dialogami, tytułem współgrającym z tematyką oraz patentami na literacki sukces.

Never Never Colleen Hoover Tarryn Fisher

Never Never

Colleen Hoover i Tarryn Fisher

Przekład: Piotr Grzegorzewski

Kraków 2016

Moondrive (Wydawnictwo Otwarte)

Półka: książka pochodzi z mojej prywatnej biblioteczki, nie została przekazana w ramach współpracy.

li_lia

W październiku 2010r. zostałam mamą. Od tamtej pory godzę domowe i macierzyńskie obowiązki ze swoją pasją- pisaniem. Klawiatura jest moją najlepszą przyjaciółką. Piszę, ponieważ czuję potrzebę okiełznania myśli za pomocą liter.

Zostaw komentarz

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>