Test miksera kielichowego Zelmer SB 1000

16 czerwca 2015 AGDDla domuDodatkiKuchnia  4 komentarzy

Z wiekiem zrobiłam się wygodna. Nie wyobrażam sobie ręcznego rozdrabniania owoców i warzyw, zwłaszcza, że sezon na truskawki rozpoczął się na dobre. Chcąc korzystać z dobrodziejstw natury (wspomaganych działaniem człowieka), nie widzę innego wyjścia, jak wyposażyć kuchnię w przydatne sprzęty.

Swój pierwszy mikser kielichowy dostałam od Pana Męża tuż przed pierwszą rocznicą ślubu. Służył mi wiernie przez kilka sezonów, dopóki delikatnie pisząc go nie wyeksploatowałam. Nie bez żalu został zastąpiony ręcznym blenderem.

Na co powinniście zwrócić uwagę, kupując blender kielichowy, zwany również mikserem? Jakie godne uwagi egzemplarze pojawiły się na rynku?

Mikser blendujący Zelmer SB 1000

Od kilku tygodni tytułu Ulubionej Kuchennej Zabawki dzielnie broni SB 1000- Zelmer NEXT. Pozwólcie więc, że opierając się na wiedzy, dotyczącej sprzętu, który doskonale znam, odniosę się do  modeli innych producentów.

Mikser blendujący Zelmer SB 1000

Wspomniany produkt składa się z 4 elementów:

- bazy (tworzą ją silnik, panel sterujący, podstawa kielicha)

- dzbanka, wyprodukowanego z hartowanego szkła (wyposażonego w ostrza ze stali nierdzewnej)

- pokrywki

- młynka.

Mikser blendujący Zelmer SB 1000

Nie będę ukrywać, że blender jest dosyć ciężki, wpływa na to zarówno waga bazy, jak i szklanego kielicha. Sprawia wrażenie solidnie wykonanego produktu, który z pewnością przeżyje niejeden eksperyment. Sprzęt idealnie pasuje do nowocześnie urządzonej kuchni. Myślę jednak, że docenią go nie tylko gadżetomaniacy.

Mikser blendujący Zelmer SB 1000

Trzon, do którego przytwierdza się dzbanek

Jeśli chodzi o parametry techniczne to warto zwrócić uwagę na moc urządzenia, która w szczycie swych możliwości (FUNKCJA TURBO) osiąga wartość 750 W, co nie ukrywam odgrywa istotną rolę. Zauważcie, że mikser nadaje się do kruszenia lodu, przy mniejszej mocy najzwyczajniej w świecie silnik odmówiłby posłuszeństwa i dokonalibyście uszkodzenia mechanicznego, co najprawdopodobniej spotkałoby się z odrzuceniem ewentualnej reklamacji z tytułu gwarancji. Moc urządzenia możecie więc regulować, aczkolwiek ani w instrukcji obsługi, ani na panelu sterującym nie zostały podane poszczególne wartości. Jaka jest więc wyjściowa moc produktu? Na to pytanie nie znam odpowiedzi.

Mikser blendujący Zelmer SB 1000

Przyjrzymy się panelowi sterującemu. Samo podłączenie miksera do sieci sprawia, że panel zostaje podświetlony na niebiesko. Blender uruchamiamy, naciskając powszechnie znany symbol ON.

Nad nim znajdują się przyciski zwiększania bądź zmniejszania mocy, diody w postaci 5 prostokątów, informujące o intensywności pracy urządzenia (prędkość obrotów noża), funkcja pulsacyjnego rozdrabniania (PULSE) oraz kruszenie lodu (ICE). Poniżej zaś umiejscowiono przycisk, uruchamiający funkcję TURBO.

Mikser blendujący Zelmer SB 1000

Opcja PULSE sprawia, że znajdujące się wewnątrz kielicha owoce tudzież warzywa rozdrabniane są wybraną przez nas prędkością przez kilka chwil. TURBO zaś wykorzystuje maksymalne możliwości sprzętu. Wykorzystując funkcję ICE pokruszymy kostki lodu, zrobimy granitę itp. Nigdy nie kruszcie lodu ,,na sucho”. Po wrzuceniu maksymalnie 25 kostek, zalejcie je przynajmniej łyżeczką wody.

Nie da się ukryć, że SB 1000 pracuje bardzo głośno, osiąga nawet poziom 85 decybeli, czyli działa jak starej generacji odkurzacz. Poranne użycie blendera skutecznie Was obudzi. Nie miejcie mu tego za złe- wszakże nie włączacie go na kwadrans, a zaledwie na kilka chwil.

Mikser blendujący Zelmer SB 1000

Z wygodnych rozwiązań, jakie zastosowano podczas produkcji urządzenia, mogę wymienić:

- praktyczny schowek na kabel, dzięki niemu przewód nie będzie nam zawadzał, kiedy sprzęt nie będzie wykorzystywany,

- antypoślizgowe stopki- blender nie przemieszcza się po stole w trakcie wykonywania swojej pracy,

- miarka, znajdująca się na ściance kielicha- ułatwia ocenienie pojemności dzbanka i znajdujących się w niej produktów,

- oszczędność energii- jeśli przez minutę po uruchomieniu urządzenia nie będziemy z niego korzystać, blender samoistnie się wyłączy. Wystarczy nacisnąć dowolny przycisk, by przywrócić mikser do stanu gotowości do działania,

- funkcja samooczyszczania- po skończonej pracy, wlejcie do kielicha nie więcej niż 750ml wody i uruchomcie opcję TURBO na 10 sekund, do uzyskania lepszych rezultatów można dodać odrobinę płynu do mycia naczyń, czyści się go łatwo, nic nie zalega pod ostrzami, szkoda tylko, że kielicha nie można myć w zmywarce,

- podświetlony panel, o którym już wspomniałam.

DSC_0061

DSC_0062

W opisywanym modelu popracowałabym nad dzióbkiem. Według mnie powinien być lepiej wyprofilowany, aby w trakcie przelewania zawartości dzbanka do szklanek, nie rozlewać płynu po stole. Ponadto irytuje mnie zapach spalonego plastiku, który wydobywa się z urządzenia w trakcie uruchamiania opcji TURBO bądź ICE. Mimo iż producent w ulotce wspomniał o tym defekcie i zapewnił, że owa wada jest tymczasowa, nic pod tym względem nie uległo poprawie…

DSC_0007

Gdybyście chcieli skorzystać z dołączonego do zestawu młynka, miejcie na uwadze fakt, iż nie nadaje się on do przerabiania słodkich kryształków na cukier puder. Nie próbujcie udowodnić producentowi, iż spróbował wprowadzić Was w błąd, albo niedostatecznie przetestował możliwości urządzenia. Rozdrabniając cukier na własną odpowiedzialność możecie przyczynić się do uszkodzenia sprzętu. Podobnie sprawa wygląda z gałką muszkatołową i lodem. Ale kostki lodu wiecie już czym można rozkruszyć, prawda?

DSC_0012

Co zatem nadaje się do rozdrobnienia w młynku?

- kawa

- ryż, pszenica, sezam

- łuskane orzechy

- pieprz

i uwaga, uwaga:

- pozbawione tłuszczu, żył oraz błon mięso, ówcześnie pokrojone na kwadraty, nie większe niż 2x2cm.

DSC_0009

Pamiętajcie, że jednorazowy czas pracy młynka z plastikową obudową nie może przekroczyć 30 sekund. Aby ponownie z niego skorzystać, odczekajcie kolejne pół minuty.

Generalnie Polacy nie czytają instrukcji obsługi. Wychodzą z założenia, iż samodzielnie poradzą sobie z obsługą urządzeń, wstydzą się przyznać do luk w wiedzy, albo lubią podejmować nowe wyzwania. Obsługa miksera kielichowego nie powinna przysporzyć kłopotów, aczkolwiek, jak zobaczycie na nagranym przeze mnie filmiku podczas pierwszego uruchomienia nie obeszło się bez niespodzianek. Mikser samoistnie się wyłączał po dosłownie chwili od uruchomienia. Aby go ponownie włączyć, musiałam obrócić kielich.

https://www.youtube.com/watch?v=Kn98IqfQJZc

Cóż trudnego może wiązać się z włączeniem sprzętu, tudzież wybraniem konkretnej funkcji? Przecież na panelu wszystko jest czytelnie opisane.

Poszczególne opcje można uruchomić (po podłączeniu urządzenia do sieci) w trybie natychmiastowym (bezpośrednio po podświetleniu panelu naciskając TURBO, PULSE lub ICE) lub w nieco dłuższy sposób, zaczynając od wybrania prędkości obrotów noży (wciskając + bądź -) i włączeniu przycisku ON.

Powyższy model przystosowany jest zarówno do siekania jak i mieszania. Docenią go młodzi rodzice, za jego pośrednictwem przygotowując potrawy dla niemowląt, amatorzy shakeów, owocowo-warzywnych koktajli, zup-kremów (o temperaturze nieprzekraczającej 60 stopni). Jeżeli blender pracuje przynajmniej przez 2 minuty, pozwólcie mu odpocząć przez 60 sekund, nim ponownie go uruchomicie, bądź wznowicie jego działanie.

DSC_0056

DSC_0063

Ostatnio zaczęłam przygotowywać w nim mrożoną kawę. Wrzucam kilka kostek lodu, zalewam je mlekiem, wsypuję kawową mieszankę i miksuję podane składniki. Pod koniec uruchamiam opcję kruszenia lodu. W sumie uzyskuję udaną wariację na temat ulubionego napoju z grubą warstwę spienionego mleka. Prosto, szybko i zaledwie jeden element do mycia. Przeznaczam go również do robienia truskawkowych shakeów.

Jak sprawdza się powyższy model? Sądzę, że dobrze rozdrabnia owoce. Radzi sobie z całymi cytrynami, pestkami, pięknie blenduje truskawki i miksuje mieszankę kawową z mlekiem. Lód rozkrusza wedle naszego uznania- od maleńkich kawałków, na średniej wielkości kosteczkach skończywszy. Młynka dotąd nie przetestowałam. Mam nadzieję, że długo i bezawaryjnie mi posłuży. W internecie znalazłam masę negatywnych opinii na jego temat i zaczęłam się obawiać o przyszłość urządzenia.

Mając na uwadze poprzedni sprzęt (Moulinex), jego niewystarczającą moc (ok. 300 W), niewygodny panel sterujący (tandetne pokrętło), brak opcji kruszenia lodu, wykonany z cienkiego plastiku kielich, stwierdzam, że najnowszy kuchenny pomocnik spełnił moje oczekiwania. Zamówiłam go ze sklepu internetowego za 180zł, co uważam za rozsądną i adekwatną do jakości urządzenia cenę. Wiedziałam, że w razie gdyby nie przypadł mi do gustu, w ciągu 14 dni od zakupu mogłam zwrócić nieużywany produkt do stacjonarnej placówki handlowej (nowe przepisy, regulujące zasady zakupów online zmieniły się pod koniec grudnia ubiegłego roku na naszą korzyść).

Po dokładnym zapoznaniu się z powyższymi informacjami, na pewno dojdziemy do wspólnych konkluzji, związanych z zaletami SB 1000.  Z czystym sumieniem zaliczę do nich:

- prostotę obsługi,

- atrakcyjny design,

- rozsądną cenę urządzenia,

- funkcje, dzięki którym dostosuję pracę sprzętu do moich oczekiwań,

- opcję kruszenia lodu,

- jakość elementów (w tym wykonany z grubego szkła kielich, co prawda mniej odporny na stłuczenie niż jego plastikowy odpowiednik, ale bardziej wytrzymały na wysoką temperaturę i obroty),

- poręczny młynek.

DSC_0002

DSC_0003

Na rynku dostępnych jest wiele modeli mikserów kielichowych. Różnią się mocą, funkcjami, designem i oczywiście ceną. Nie miejcie jednak złudzeń, że za mniej niż 100zł nabędziecie rewelacyjny sprzęt, który posłuży Wam na długie, długie lata.

DSC_0001

Jednym z ciekawszych modeli jest mikser wyprodukowany przez Electrolux. Mowa tu o ESB 2500. Wyposażony został w noże ze stali szlachetnej, minimalistyczny panel sterujący, składający się z zaledwie jednego przycisku oraz dwóch pojemników. Ponieważ moc silnika wynosi jedyne 300W, pojemniki wykonano z cienkiego plastiku, urządzenie nie nadaje się do blendowania gorących płynów, nie pokruszy lodu.

Z myślą o jakiej grupie nabywców został więc stworzony?

Przede wszystkim zwróci uwagę osób, żyjących aktywnie, uprawiających sport, dbających o linię. Myślę, że ciekawym rozwiązaniem są ergonomiczne pojemniki. Wystarczy umieścić w nich sok i kawałki owoców, zabezpieczyć nakrętką, przytwierdzić do blendera, zmiksować zawartość, zamienić podstawkę z przykrywką ze specjalnym otworem i zabrać w drogę. Oba pojemniki przypominają sportowe bidony. Kiedy używamy jednego z nich, drugi pozostaje w gotowości. Pojemność każdego z nich to nieco ponad pół litra. Cena urządzenia to ok. 180zł.

A Wy, Moi Drodzy, korzystacie z mikserów kielichowych? A może wolicie ręczne blendery?

li_lia

W październiku 2010r. zostałam mamą. Od tamtej pory godzę domowe i macierzyńskie obowiązki ze swoją pasją- pisaniem. Klawiatura jest moją najlepszą przyjaciółką. Piszę, ponieważ czuję potrzebę okiełznania myśli za pomocą liter.

4 komentarzy w Test miksera kielichowego Zelmer SB 1000

  • Tomek says:

    Czesc, probowalas moze przygotowac hummus powyzszym Zelmerem ? Szukam blendera kielichowego, ktory poradzi sobie rowniez i z cieciorka.

    • li_lia says:

      Niestety nie.

  • Witold says:

    Blender po roku sie zepsuł wpierw pękł dzbanek a dalej stopił się młynek. Jak dla mnie profanacja marki Zelmer zresztą produkowanej w ChRL.

  • Tenor says:

    Niestety na Zelmerze się zawiodłem. Wymyślny panel sterujący przestał działać prawidłowo, a co ciekawe, w sieci znalazłem dokładny opis mojej usterki
    „Odradzam go właśnie ze względu na ten panel przyciskowy, który zdaje się żyć własnym życiem. Po około roku użytkowania przyciski reagowały przypadkowo, przycisk Plus zwiększający moc za każdym przyciśnięciem miast skokowo zwiekszać obroty, wyłącza i włącza blender. Przycisk Ice musi być przytrzymywany by działał. Przycisk On Off zakleszcza się w pozycji wciśniętej poruszając się jedynie nieco przy krawędziach i tak czasem pozostaje, nie wyskakując”

Zostaw komentarz

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>