Na co zwrócić uwagę, wybierając się z dzieckiem na basen?

28 sierpnia 2014 Dla dzieckaDodatkiMiejsca  4 komentarzy

W mojej mieścinie znajduje się sanatorium, w którym dla kuracjuszy dostępny jest basen. Z relacji znajomych, mających okazję wypróbować atrakcje tego obiektu, wynika, iż nie jest on wart wygórowanej ceny za godzinę zwykłego pluskania się w wodzie. Co prawda przysłowiowy rzut beretem dzieli mnie od Ciechocinka, gdzie, jak wspominałam Wam wielokrotnie, w ubiegłym roku często bywałam z moimi uczniami, podczas pozalekcyjnych zajęć dla młodych pływaków, jednakże najczęściej korzystam z odległych obiektów. Wraz z Nadią uwielbiamy jeździć do wodnego parku w Wielkiej Nieszawce pod Toruniem, albo zaglądamy do Wąbrzeźna.

Żałuję, że tak późno zdecydowałam się na oswajanie Nadii z pływaniem. Moja córka uwielbia wodę, trudno ją wyprosić z wanny po wieczornej kąpieli. Swoją przygodę rozpoczęła od poznawania jezior i Bałtyku, dopiero kilka miesięcy temu zdecydowaliśmy się na pierwszą wizytę pod kopułą zamkniętego akwenu.

Na co zwrócić uwagę, by pierwszy raz z dzieckiem na basenie zapadł Wam w pamięci, jako miłe wydarzenie?

DSC_0161

Zdaję sobie sprawę z tego, że na naukę pływania są gotowe nawet niemowlęta, jednak żadne argumenty nie były w stanie przekonać mnie do wybrania się z Nadzią na basen. Na początku przerażał mnie fakt, że sama nie potrafię utrzymać się na wodzie, panikuję, gdy w jakiś sposób znajdę się w miejscu w którym nie wyczuję gruntu pod nogami. W związku z powyższym obawiałam się tego, iż w należyty sposób nie zadbam o bezpieczeństwo mojego dziecka. Niestety w okolicy nie odbywają się zajęcia dla rodziców z maluchami. W pobliskim Ciechocinku działa szkółka pływacka, ale uczęszczają do niej starsze dzieci, więc nauka pływania pod okiem specjalisty niestety w naszym przypadku nie wchodziła w rachubę. A szkoda, bo aerobik dla mam z pociechami cieszy się sporym zainteresowaniem. Nie tylko korzystnie wpływa na sylwetkę, pomaga oswoić się z wodą, ale również umacnia rodzinne więzi. Sama dopiero rok temu przezwyciężyłam strach przed wodą i nauczyłam się pływać.

Jednak skłamałabym pisząc, że córka nie miała żadnego doświadczenia z basenem, w końcu niejednokrotnie bywała z nami w SPA w Miłomłynie, ale jej zabawa z wodą ograniczała się do siedzenia w specjalnym dmuchanym kole, w którym wraz z nami przemieszczała się po całej długości sztucznego zbiornika.

Kiedy do sieci trafił filmik, na którym niespełna dwuletnia Arabel zademonstrowała swoje umiejętności, pomyślałam, że warto się przełamać i zaoferować córce kontakt z wodą nie tylko w trakcie wakacji. Długo szukaliśmy odpowiedniego miejsca, w międzyczasie zaopatrując Młodą w niezbędne akcesoria. Dopiero oferta wąbrzeskiego i podtoruńskiego obiektu skłoniła nas ku temu, by regularnie korzystać z basenu. Dziś opowiem Wam o pierwszym z nich.

Basen w Wąbrzeźnie

Basen w Wąbrzeźnie

LOKALIZACJA

To, gdzie mieści się basen odgrywa znaczenie. Jeżeli jest częścią większego kompleksu (na przykład połączono go z saunami, gabinetem kosmetycznym, salonem fryzjerskim) przy okazji można skorzystać z innych usług, co jednak wiąże się z dodatkowymi kosztami.

Nie polecam obiektów, będących częścią sanatoriów. Z doświadczenia wiem, że kuracjusze uwielbiają krytykować pływającą młodzież i dzieci, które nie ukrywajmy zachowują się głośno i nie ograniczają wizyty na basenie do pływania, ale też grają w wodną siatkówkę, urządzają zawody, chlapiąc na wszystkie strony. Rozumiem, że starsze osoby cenią sobie spokój, przyjeżdżają do takich miejsc w celu podreperowania zdrowia, ale nie są jedynymi użytkownikami basenów. Pływalnia Miejska im. Pawła Bączyńskiego w Wąbrzeźnie położona jest w centrum miasta i stanowi wielką konkurencję dla pobliskich jezior.

Cennik skopiowałam ze strony: http://www.basenwabrzezno.com/

CENY

Wizyta na basenie nie powinna nadwyrężać domowego budżetu. Jeśli więc płacimy za korzystanie z pływalni, sprawdźmy czy możemy liczyć na dodatkowe atrakcje i udogodnienia dla najmłodszych (przewijak, ustronne miejsce do wygodnego przebrania maluszka). Zazwyczaj opłaca się kupić bilet rodzinny, na którym można zaoszczędzić kilka złotych. Przeważnie baseny nie pobierają opłat za maluszki, które nie ukończyły czwartego roku życia. W Wąbrzeźnie w wakacje obowiązywała ciekawa promocja, dzięki której płacąc 10zł/8zł od osoby mogliśmy korzystać z basenu przez cały dzień, bez limitu czasu. W podtoruńskim obiekcie trzeba zwracać na ten szczegół uwagę i udać się do bramek, wyposażonych w specjalne urządzenia, które skanują zegarko-bransoletki, jakie otrzymuje się przekraczając próg basenu. Każda ponadplanowa minuta pożera dodatkowe złotówki z naszego portfela. Jeśli na czas zameldujemy się przy wspomnianych bramkach, zyskamy dodatkowy kwadrans na to, by spokojnie się ubrać i wysuszyć włosy, bez ponoszenia kolejnych wydatków.

Nastawcie się również na to, że na terenie basenów ulokowane są sklepiki z zabawkami, bary, niezwykle kuszące drogimi zapiekankami i colą, za które  sporo przepłacicie. Wiadomo- woda wzmaga apetyt, dlatego też warto zabrać ze sobą kanapki, albo inną przekąskę, którą po opuszczeniu obiektu zechcecie skonsumować.

Niekiedy spotkacie się z wymogiem korzystania z basenu w założonym na głowę czepku. Jego cena może wynosić nawet 15zł, więc zawczasu warto zaopatrzyć się w ten przydatny gadżet chociażby w kiosku ruchu, sklepie sportowym czy w innym miejscu.

ATRAKCJE

Ważne jest, by zapewnić dzieciom odpowiednią rozrywkę. Basen mieszczący się pod Toruniem posiada ogromną rurę, z której to wpada się do osobnego brodzika. Ponadto wyposażony jest w zbiornik dla maluszków, w którym to znajduje się cieplejsza woda, maleńka zjeżdżalnia, fontanna, miejsca siedzące dla rodziców/opiekunów. Poziom wody jest dostosowany dla maluszków. Całość jest odizolowana od zgiełku i pozostałych części kompleksu. Dzieciom nie przeszkadzają postronne osoby, a dorośli mają je stale na oku.

Basen w Wąbrzeźnie

W Wąbrzeźnie basen podzielono na dwa obszary- zbiornik, z którego mogą korzystać umiejące pływać osoby (głębokość sięga 4 metrów), a także mniejszy basen dla dzieci i pozostałych użytkowników obiektu. Nad obiema częściami czuwa para ratowników.

Basen w Wąbrzeźnie

Basen w Wąbrzeźnie

Na odważnych w wąbrzeskim basenie czeka wychodząca na zewnątrz, półotwarta rura, z której to z impetem wpada się do basenu. Można z niej skorzystać z dzieckiem, ale największą frajdę sprawia samodzielny zjazd. Uważajcie na strome, mokre schody. Raz prawie z nich spadłam.

DSC_0160

W tym samym miejscu znajdują się dwa natryski- wodospad i bicz wodny, idealnie masujące zmęczone mięśnie.

W basenie ulokowanym w okolicy Torunia dodatkowo możecie skorzystać  jacuzzi, poskakać w beczce, poddać się prądom rwącej rzeki.

W Wąbrzeźnie nad basenem znajduje się balkon, z którego rodzice, niekorzystający z pływalni klienci obiektu, obserwują poczynania użytkowników basenu.

DSC_0171

WYPOSAŻENIE/GADŻETY UŁATWIAJĄCE PŁYWANIE

Jeśli wybierzecie się do Wąbrzeźna nie martwcie się o koła ratunkowe, pianki, piłki czy deski do pływania. Basen jest w nie wyposażony i umożliwia bezpłatne z nich korzystanie. Nie są one zniszczone, widać, że użytkownicy obiektu szanują wspólne mienie.

rekawki

Ponieważ Nadzia jest za duża i za ciężka do koła z siedziskiem, z którego wcześniej korzystaliśmy, kupiłam jej małe dmuchane kółko oraz dwie pary rękawków (za kilka złotych były dostępne w Biedronce). Dzięki niem przekonała się do samodzielnego pływania. Nie wdrapuje się na nas, pokonuje kilka metrów, podpływa do piłki, a nawet próbuje kontrolowanych skoków.

aaa

Nie wyobrażam sobie pływać na waleta w basenie. Z racji puszystej figury, odziana jestem w jednoczęściowy kostium. Moje dziecko również nie paraduje nago, tylko śmiga w wodzie i po obiekcie ubrane w wygodny, niekrępujący ruchów strój. To nie jest plaża nudystów, uważam, że intymnymi częściami nie powinnyśmy dzielić się z resztą społeczeństwa. Widok goluśkich maluchów nie jest pożądany na basenie.

KILKA SPRAWDZONYCH RAD

Opisane obiekty zostały wyposażone w suszarki do włosów, nie musicie więc zabierać sprzętu z domu. Maluchom koniecznie wysuszcie czuprynę przed opuszczeniem basenu, nawet latem.

Nie rezygnujcie z ochronnego obuwia (klapki, japonki), które uchroni Was przed grzybicą.

Korzystajcie z natrysków/brodzików zawierających antybakteryjny płyn, który odkaża stopy. Przed zanurzeniem się w basenie, dokładnie opłuczcie ciało, zmoczcie strój, aby nie wnosić brudu, resztek kosmetyków i zarazków z zewnątrz.

Na terenie basenu dostępne są… ubikacje. Niestety, wciąż wiele osób załatwia jedną z fizjologicznych potrzeb wprost do wody. Wiecie, że nadal niektórzy wierzą, iż pracownicy basenów wlewają do wody specjalny płyn, który sprawia, że mocz zmienia się w tłustą, pływającą za swym ,,właścicielem” plamę? ;) Bądźcie dla swych pociech przykładem.

Nie pozostawiajcie w szatniach wartościowych rzeczy. Telefony, dokumenty, pieniądze lepiej schować w samochodowych skrytkach.

Jakie są Wasze doświadczenia związane z wizytą na basenie?

li_lia

W październiku 2010r. zostałam mamą. Od tamtej pory godzę domowe i macierzyńskie obowiązki ze swoją pasją- pisaniem. Klawiatura jest moją najlepszą przyjaciółką. Piszę, ponieważ czuję potrzebę okiełznania myśli za pomocą liter.

4 komentarzy w Na co zwrócić uwagę, wybierając się z dzieckiem na basen?

  • Agusia says:

    Jeśli jest się jedną z pierwszych osób na basenie to warto zwrócić uwagę czy wszystkie atrakcje już działają tak jak powinny. Ostatnio będąc na wakacjach w Sopocie słyszałam o dziewczynie, która uszkodziła 2 nogi ( jedna złamana, druga zmiadżona i skręcona) w aquaparku bo zjeżdżając ze zjeżdżalni nie wyhamowała i uderzyła w ściane/krawędź rynny, a wypadek spowodowany był tym, że w tej rynnie gdzie się ląduje po zjeździe nie było wody . Więc jeśli się da lepiej samemu zadbać o własne bezpieczeństwo na basenie. A tak z innej kategorii to niektóre dzieci mogą mieć uczulenie na chlor więc jeśli jest taka możliwość to może lepiej wybierać baseny z ozonowaną wodą.

    • li_lia says:

      Dziękuję za uzupełnienie :)

  • Na basenie ostatni raz chyba w liceum byłam. Najbardziej z tego wszystkiego cieszy mnie zjeżdżalnia.

  • Martyna K. says:

    Na basenie to się bałam tej zjeżdżalni, ale w sumie co jakiś czas sobie zjeżdżałam. U nas =, gdzie jeździliśmy, też jest taka kręta i dość długa zjeżdżalnia.

Zostaw komentarz

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>