Wady i zalety manicure hybrydowego

4 stycznia 2016 DodatkiKosmetyki  2 komentarzy

Na początku podchodziłam do niego sceptycznie. Choć nie ukrywam efekt, jaki mogłam zauważyć na paznokciach koleżanek, przypadł mi do gustu.

Z zainteresowaniem oglądałam galeryjne stoiska z lakierami, lampami (UV oraz LED) oraz pozostałymi, niezbędnymi akcesoriami i produktami. Zasięgałam opinii osób, mających o ,,hybrydach” znacznie większe pojęcie i powoli rozbudzałam w sobie potrzebę zainwestowania w domowy zestaw do wykonania trwalszego (w porównaniu do tradycyjnego) manicure.

Przeanalizowałam pozytywne i negatywne aspekty wykonywania inwazyjnego zabiegu. O rezultatach moich przemyśleń i kilkumiesięcznego doświadczenia przeczytacie w dzisiejszym wpisie.

manicure hybrydowy lampa UV

W pamięci utkwiły mi wizyty u kosmetyczki, którą kilka lat temu (pracując jeszcze jako urzędnik państwowy) regularnie odwiedzałam. Sama myśl o modnych wówczas tipsach dziś wywołuje skrajne emocje. I chociaż uwielbiam, gdy profesjonalistka poprawia moją urodę, brak czasu i inne finansowe zobowiązania, aktualnie ograniczają mi dostęp do tego typu przyjemności.

Pozwoliłam sobie na odrobinę rozpusty i skorzystałam z usług znajomej, która jest tak zwaną mobilną manikiurzystką. Oczywiście nie oddałabym się w ręce kogoś, kto tanio (ale niekoniecznie dobrze) wykonuje swoją pracę. W tym przypadku obowiązuje podobna zasada, którą stosowałam wybierając studio tatuażu. Sama była najlepszą reklamą swoich umiejętności, ponadto pozostałe współpracowniczki również powierzały jej swoje paznokcie i były bardzo zadowolone z efektów.

manicure hybrydowy

Moje dłonie prezentowały się za każdym razem idealnie przez tydzień (maksymalnie 10 dni), przy czym podkreślę- nie oszczędzałam się ani w pracy, ani wykonując domowe obowiązki. Dźwigałam ciężkie sprzęty, bardzo często myłam ręce, naczynia, ścierałam kurze, przygotowywałam potrawy (ciasto drożdżowe, mięso mielone), wymagające ugniatania, formułowania, lepienia itp. bez użycia ochronnych rękawiczek. Tak naprawdę nie czyniłam niczego nadzwyczajnego. A mimo wszystko nie musiałam martwić się o stan i wygląd paznokci.

manicure hybrydowy

W każdym razie podjęcie ostatecznej decyzji o zakupie własnego zestawu do wykonania wspomnianego manicure, podyktowane było licznymi przesłankami. Po konsultacjach z Asią z bloga Interesting details, która wykazała się niezwykłą cierpliwością, wiedzą i ochotą do tego, aby mi pomóc, zamówiłam paczkę z ,,paznokciową wyprawką”. Analiza potrzebnych produktów zakończyła się zakupami u jednego sprzedawcy na Allegro. Chciałam nabyć od razu wszystko, co było mi niezbędne do wykonania manicure w domowym zaciszu. Za komplet zapłaciłam niecałe 200zł. W skład zestawu wchodziły:

- 3 lakiery hybrydowe marki Semilac

- baza i top wspomnianego producenta

- czysty aceton (125ml) oraz odtłuszczacz o takiej samej pojemności (również Semilac)

- blok polerski i bananowy pilnik

- drewniane patyczki

- spory zapas bezpyłowych wacików

- radełko do usuwania skórek

- lampa UV z 4 żarówkami o łącznej mocy 36W z czasowym wyłącznikiem i wysuwaną szufladką na dłoń (bądź stopę).

Osobno dokupiłam kilka słoiczków z pyłkiem, umożliwiającym uzyskanie efektu syrenki oraz zestaw stempli do ozdabiania paznokci.

manicure hybrydowy lampa UV

Młoda sąsiadka, z którą ostatnio się zaprzyjaźniłam, wyraziła ochotę na to, by zostać moim króliczkiem doświadczalnym. Dzięki temu manicure hybrydowy wykonywałam nie tylko na własnych dłoniach, ale również miałam możliwość pracować na cudzych paznokciach, co niewątpliwie przyczyniło się do zdobycia nowego doświadczenia, poszerzenia umiejętności i spędzenia czasu w miłym towarzystwie. Oczywiście powyższy fakt nie uczynił ze mnie kogoś, kto ma prawo do nazywania siebie profesjonalistką. Po prostu wiem więcej niż laik i być może mój wpis przekona Was (albo zniechęci) do podobnej inwestycji.

DLACZEGO WARTO ZAKUPIĆ WŁASNY ZESTAW DO MANICURE HYBRYDOWEGO?

ASPEKT FINANSOWY- w moim przypadku (ze względu na fatalny stan płytki paznokciowej) lakier hybrydowy utrzymuje się maksymalnie 10 dni (bez znaczenia czy manicure wykonuje ktoś z długoletnim doświadczeniem czy ja sama). Wizyta u profesjonalistki, w zależności od tego w jakim mieście mieszkacie i jakim prestiżem cieszy się dana manikiurzystka, zapłacicie od 35zł wzwyż. Przeważnie to kwoty oscylujące w granicach 50-90zł.

Mniej wyniesie Was klasyczny manicure (wykonany 1-2 lakierami), kosztowniejsze okaże się szaleństwo, ekstrawagancki wybór (z zatopionymi cyrkoniami, innymi ozdobami, naklejkami, efektem ombre, syrenką, lub tak zwanym sweterkiem itp.). Sama musiałabym skorzystać z usług co najmniej 3 razy w miesiącu, co daje nam kwotę, grubo przekraczającą 100zł. Tymczasem lakier hybrydowy kosztuje ok. 30zł, cały zestaw- wspomniane 200zł- rachunek za własnoręcznie wykonaną pracę obliczcie sami.

CZAS I WYGODA- odkąd po L4 wróciłam do pracy, dojazdy i pojedyncza zmiana zajmują mi ponad 16 godzin dziennie. Wychodzę z domu po 7.00, wracam przed północą. Nie mam ani siły ani ochoty na to, by po takim maratonie w nocy bawić się w ozdabianie paznokci, choć dawniej sprawiało mi to ogromną przyjemność. Kiedy mam wolne- wykonuję manicure- rano, gdy dziecko pojedzie do przedszkola, po południu, gdy akurat najdzie mnie wena, wieczorem, oglądając film, czy serial- nie ma znaczenia. Sama wybieram dogodny moment. Z manikiurzystką musiałabym się umówić. Jeśli skorzystałabym z usług mobilnej- przyjechałaby do mnie, lub spotkałybyśmy się u wspólnej znajomej, co również wymaga pewnej organizacji. Salony otwarte są w określonych godzinach. Lubię atmosferę panującą w takich miejscach, fakt, że ktoś odpowiednio zajmuje się moimi dłońmi, gdy ja w tym czasie odpoczywam, aczkolwiek to również wiąże się z wyjściem z domu i w głównej mierze z wyjazdem do innego miasta, gdyż w mojej miejscowości trudno znaleźć godną zaufania profesjonalistkę.

UPODOBANIA- sukcesywnie powiększając kolekcję lakierów, zwiększam swoje możliwości. Nie lubię monotonii, dlatego też cotygodniowa zmiana manicure jest dla mnie czymś zadowalającym. Sama decyduję o tym, kiedy znudził mi się wygląd paznokci, usuwam pozostałości po zdobieniu i przeprowadzam kolejną metamorfozę (będącą jednocześnie urodowym zabiegiem).

MOŻLIWOŚCI- kiedy już oswoicie się z samodzielnym wykonaniem manicure, który może i z początku wygląda na skomplikowany proces, z czasem nabierzecie wprawy i pewności siebie. Jeśli znajdziecie chętne koleżanki, członkinie rodziny, które wyrażą zgodę na to, byście zaopiekowały się ich paznokciami, możecie nie tylko podnosić swoje umiejętności, miło spędzać czas w doborowym towarzystwie, odstresować się, porozmawiać, ale także zyskać źródło współfinansowania niezbędnych produktów. Zakup lakierów i pozostałych preparatów nie będzie wyłącznie Waszym obowiązkiem. Myślę, że jest to dosyć uczciwa i akceptowalna wymiana tudzież ,,zapłata” za usługę.

manicure hybrydowy lakiery

WADY I ZALETY MANICURE HYBRYDOWEGO

POZYTYWNE ASPEKTY:

Trwałość- jeszcze żaden, zwykły lakier nie utrzymał się na moich paznokciach tak długo jak hybryda.

Owszem, dużo zależy od stanu płytki, od odpowiedniego przygotowania do manicure, jakości produktów, które użyjemy, ale w ostateczności hybryda pokonuje ogólnodostępną konkurencję. Powtórzę, mając na paznokciach lakier hybrydowy, wykonuję normalne czynności, zażywam gorących kąpieli w wannie, dłonie mają styczność z detergentami nie oszczędzam się.

Wygląd- tradycyjny lakier może pozostawiać smugi na paznokciach, jeśli nie wysechł na czas, odbija się na nim powierzchnia, której dotknęłam (poduszka, kocyk itp.). Z czasem nawet bardzo intensywne barwy zaczynają blaknąć, tracić pierwotną moc. Hybryda lśni, pozwala uzyskać efekt tafli lustra i prezentuje się nienagannie, dopóki jej nie usunę. Ponadto zwykły lakier pod wpływem uszkodzenia mechanicznego odpryskuje, zużywa się, ścierając na końcach paznokcia, potrafi odchodzić płatami od powierzchni. Hybryda u mnie delikatnie odkleja się od strony macierzy paznokcia, dopiero wtedy, gdy mam zauważalny odrost, nie odpryskuje, nie ściera się.

Proces malowania- normalna konkurencja wymaga użycia pomocnych produktów (w sprayu, kropelkach), albo wiąże się z długim oczekiwaniem na ostateczne wyschnięcie lakieru. Fakt, lampa jest zbędna, promienie UV nie utwardzają zwykłego lakieru, aczkolwiek efekt nie zawsze jest zadowalający. W przypadku hybryd można dokładnie oszacować czas zabiegu (pomijając fakt przygotowania płytki). U mnie wygląda to następująco: odtłuszczone, zmatowione paznokcie pokrywam bazą, którą przez 120 sekund (na każdą dłoń) naświetlam lampą. Następnie nakładam 2 warstwy lakieru (każdą osobno traktuję promieniami UV przez 2 minuty). W dalszej kolejności stosuję top, zabezpieczający manicure i również utwardzam go w lampie. Ostatnim krokiem jest nasączenie bezpyłowego wacika odtłuszczaczem, który zamyka proces.

Paznokcie od razu gotowe są do ,,normalnego funkcjonowania”. Nie ma obawy, że odciśnie się na nich jakiś niepożądany kształt, że są nadal mokre. W sumie przygotowanie jednej dłoni zajmuje mi (bez szlifierki i malowania) 8 minut. Efekt utrzymuje się do 10 dni. Zwykły lakier wysycha po kwadransie do tego stopnia, bym mogła cokolwiek zrobić, jednak i tak nie jestem wolna od obaw o to, że uszkodzę dopiero co pomalowaną płytkę.

Zabezpieczenie paznokci- od roku próbowałam zapuścić paznokcie do tego stopnia, by wszystkie osiągnęły upragnioną długość i wymarzony wygląd. Niestety, notorycznie mi się łamały i rozdwajały. Lakiery hybrydowe pozwoliły mi nie tylko zabezpieczyć płytkę przed uszkodzeniami, ale również sprawiły, że dłonie nareszcie zaczęły wyglądać bardzo kobieco. Paznokcie rosną w spokoju, dzięki warstwom lakierów i preparatów stały się twarde, odporne na uderzenia.

Dodatkowe korzyści- malowanie paznokci działa na mnie uspokajająco i odprężająco. Uczę się jak poprawnie nadawać im wymarzony wygląd, zwracam uwagę na to, by starannie nanosić poszczególne warstwy. Wiem, że w razie ,,wypadku przy pracy” muszę bezzwłocznie usunąć rozlany lakier, który zabrudził skórki, opuścił docelowe miejsce, gdyż w odróżnieniu od zwykłego lakieru, ten nie odpadnie po moczeniu dłoni w gorącej wodzie, nie będę go mogła zeskrobać ze skóry. Zabieg wykonuję w dogodnym terminie i co najważniejsze- nie muszę tego robić co dwa dni, nie martwię się, że w pracy dojdzie do niespodziewanej ,,awarii” (odpryski, starte końcówki).

manicure hybrydowy  przygotowanie paznokci

NEGATYWNE STRONY

Stan paznokci- wbrew wszelkim zachwytom manicure hybrydowy nie pozostaje obojętny dla naszych paznokci. Mimo wszystko je osłabia, co zauważycie po usunięciu lakieru.

Usuwanie hybrydy- najmniej przyjemną czynnością jest proces usuwania manicure hybrydowego. W odróżnieniu od zwykłego lakieru nie wystarczy zanurzyć wacik w zmywaczu, by pozbyć się hybrydy. Moje pierwsze próby zakończyły się porażką. Zrywałam hybrydę razem z płytką, piłowałam paznokcie, by usunąć resztki lakieru, łamałam paznokcie, pozbawiałam ich warstwy ochronnej, drastycznie pogarszałam ich stan.

Usiłowałam zastosować się do rad doświadczonych koleżanek, w tym celu moczyłam waciki w acetonie (to zawsze musi być czysty aceton), przykładałam je do paznokci i owijałam je folią. W takich ,,opatrunkach” spędzały kilka minut. Następnie drewnianym patyczkiem zeskrobywałam lakier.

Efekt był mizerny.

Irytowałam się i siłowałam z hybrydami. W końcu znalazłam idealne, choć nieprzyjemne rozwiązanie. Teraz wlewam do miseczki aceton i każdą dłoń moczę w nim przynajmniej przez 10 minut. Szczypie, jeśli skórki są podrażnione. Lakier hybrydowy zaczyna się marszczyć, łuszczyć i odpada od paznokci. To, co zostaje, delikatnie podważam patyczkiem i usuwam. Bez problemu, bez znęcania się nad paznokciami.

Czas na regenerację- o ile zwykłe lakiery można stosować niemalże bez przerwy, zabezpieczając paznokcie ulubioną, skuteczną odżywką, tak w przypadku hybrydy należy umożliwić dłoniom regenerację. Po usunięciu manicure, daję im przynajmniej noc (albo dobę) odpoczynku. Smaruję je olejkiem rycynowym, albo wazeliną, nie zapominam o odżywce. Ponoć w takich przypadkach prawdziwym dobrodziejstwem okazuje się manicure japoński.

Koszty- za dobre lakiery hybrydowe w zależności od marki i pojemności zapłacicie od 22zł (6ml NeoNail) do 50zł. Oczywiście możecie zainwestować w hybrydy typu 3w1 bez konieczności stosowania bazy i topu, aczkolwiek nie wszystkie charakteryzują się trwałością, taką jak ich (wymagające wsparcia) pierwowzory. Zwykły lakier to wydatek rzędu 3-15zł. O ile tradycyjnych lakierów posiadam kilkadziesiąt, tak już ilość hybryd w domowej kolekcji wynosi zaledwie 6 sztuk. Oczywiście co miesiąc dokupuję sobie nową sztukę. Z jednej strony cena wpływa na to, że rozważniej dokonuję zakupu, z drugiej jednak mnie ogranicza. Rzadziej wydaję pieniądze, w drogerii nie wkładam do koszyka dodatkowej butelki, tylko dlatego, iż kolor przypadł mi do gustu, chociaż zapewne jest kolejną odmianą barwy, którą już posiadam. Pamiętajcie również, że lakierów hybrydowych nie zakupicie w każdej drogerii.

Ponadto miejcie na uwadze koszty pozostałych preparatów oraz lampy. Zaoszczędzić możecie na wysuszaczu oraz zmywaczu- tutaj wystarczy zwykły, czysty aceton (1,20zł za buteleczkę).

Przykre dolegliwości- o ile w przypadku zwykłych lakierów nawet po wykonaniu manicure możemy skorygować ewentualne usterki, tak gdy mamy do czynienia z hybrydami po zastosowaniu wysuszacza pozostaje praktycznie zerowe pole do popisu. Jeśli zalejemy skórki bazą, albo lakierem, tudzież topem, uzyskamy nie tylko nieestetyczny efekt, ale również narazimy się na niebezpieczeństwo. Jeśli manicure nie przylega idealnie do paznokcia, jeśli stworzyliśmy przestrzeń między skórą a płytką, możemy nabawić się przykrych dolegliwości. Pomiędzy warstwami lakieru a naszym ciałem utworzy się pożywka dla bakterii. Wystarczy, że zbierze się tam odrobina wody, brudu, których nie usuniemy, w idealnych warunkach i temperaturze rozwinie się coś, z czym walczyć będziemy za pomocą leków oraz dermatologa. Dlatego też szalenie ważna jest precyzja przy wykonywaniu manicure hybrydowego. Ponadto lakiery hybrydowe mogą wysuszać paznokcie, lub przyczynić się do ich zwapnienia.

manicure hybrydowy

Mimo wielu wad manicure hybrydowy na dobre zagościł na moich paznokciach. Po sporej przerwie pomalowałam płytkę zwykłym lakierem i od razu zauważyłam kolosalną różnicę, oczywiście na korzyść hybryd.

Na rynku pojawiła się zdrowsza konkurencja- manikiur wykorzystujący lakiery tytanowe. Czy również zdobędzie szerokie grono zwolenniczek? Czas pokaże.

li_lia

W październiku 2010r. zostałam mamą. Od tamtej pory godzę domowe i macierzyńskie obowiązki ze swoją pasją- pisaniem. Klawiatura jest moją najlepszą przyjaciółką. Piszę, ponieważ czuję potrzebę okiełznania myśli za pomocą liter.

2 komentarzy w Wady i zalety manicure hybrydowego

  • Wiola says:

    Ja tez już jakiś czas robię sobie hybrydy,u mnie tak jak u Ciebie wytrzymują max półtora tygodnia . Większość potrzebnych rzeczy zakupiłam na Aliexpress więc cena przyjemna dla portfela. Teraz to już sobie nie wyobrażam mieć nie zrobionych paznokci

    • li_lia says:

      Człowiek przyzwyczaja się do tego, co wygodne i dobre ;)

Zostaw komentarz

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>