PRZEDPREMIEROWO ,,Miłość, która przełamała świat” (32/2017)

12 czerwca 2017 Książka  Brak komentarzy

Od dzieciństwa prześladował ją koszmar, wypadek, którego skutki starała się wyprzeć z pamięci. Jednak trauma, niczym bumerang, powracała, coraz intensywniej zaznaczając swą obecność.

Z czasem Natalie, stojąca u progu dojrzałości, zrozumiała, iż w jakimś celu, z bliżej nieokreślonej przyczyny, przemieszcza się pomiędzy równoległymi rzeczywistościami.

Dzięki wspomnianej umiejętności może uratować życie bliskiej osobie. Jednak cena, jaką przyjdzie jej za bohaterski czyn zapłacić, zrówna się z próbą charakteru i sprawdzianem intencji serca.

Czym w mniemaniu bohaterki okaże się MIŁOŚĆ i czy Natalie będzie w stanie odkryć prawdę o własnej tożsamości?

 Emily Henry Miłość która przełamała świat

To jedna z tych książek, po przeczytaniu których na usta cisną się niecenzuralne słowa, wyrażające niezadowolenie z konieczności zaakceptowania finiszu historii. Przecież dopiero co zakupiłam bilet w fascynującą, surrealistyczną podróż, by po zaledwie 400 stronach taktownie zostać wyproszoną z pokładu wehikułu czasu.

Obcowanie z tego typu dziełami korzystnie wpływa na wyobraźnię, zaś sama lektura jest bramą, umożliwiającą przejście do innych, bogatszych w doznania, światów. Bariera oddzielająca kwestie, mieszczące się w zrozumiałych przez umysł kategoriach od spraw, umykających zdrowemu rozsądkowi, wielokrotnie staje się niewidoczna, zarówno dla bohaterów, jak i odbiorcy tekstu. Irracjonalne wydarzenia odznaczają się ogromną siłą przebicia. Mieszają w głowie pierwszoplanowym postaciom, wprawiają w zachwyt czytelnika.

Odczuwam jednak drobny niedosyt, spowodowany brakiem odważnych działań ze strony pierwszoplanowej pary. Miałam ogromną ochotę uczestniczyć w pokazie odpalenia fajerwerków, a nie tylko przyglądać się gorączkowym przygotowaniom. Liczyłam na nieco śmielsze posunięcia, konkretne czyny, na dobre rozprawiające się z niewinnością. Mimo wszystko chemia, jaka wytworzyła się pomiędzy Natalie i Beau, skutecznie zadziałała na moje zmysły, wywołując zachwyt, przemieszany z zazdrością.

W przypadku Miłości, która przełamała świat powiedzenie Kto czyta książki, żyje wielokrotnie, okazuje się niezwykle trafnym spostrzeżeniem. Emily Henry nie tylko zręcznie skonstruowała fabułę, lecz również udało jej się w pełni zaangażować czytelnika w proces poznawania bohaterów, towarzyszenia im podczas kluczowych i tych pozornie nic nie znaczących momentów.

Treść, wzbogacona o przypowieści, wywodzące się z różnych religii i kultur (chrześcijańskiej, indiańskich wierzeń), przybiera postać rzeczywistej baśni, której elementy nabierają cudownego oblicza. Jeśli czerpaliście przyjemność z oglądania Szóstego zmysłu oraz Innych (film z Nicole Kidman), utwór wspomnianej autorki dostarczy Wam niezapomnianych wrażeń oraz ekscytujących uniesień.

Jeśli zaś chodzi o samo zakończenie- moje czytelnicze ego zostało czule połaskotane. Odkrycie tożsamości Babci, podróżniczki w czasie, indiańskiej wersji barda, jak również wybór ścieżki, którą ostatecznie podążyła Natalie, okazało się trafnym, nienaciąganym posunięciem ze strony pisarki. Nie potrafię rozstrzygnąć czy mam do czynienia z wirtuozem słowa czy malarką, która zamiast farb zręcznie tworzy obrazy, wypełnione słowami.

Opowieść o Beau i Natalie doskonale wpisała się w ramy moich nadziei. Nie była przewidywalnym, wypełnionym banalnymi stwierdzeniami tekstem. Nadal tętni życiem, buzuje w żyłach, niczym krew. Stanowi smakowity kąsek dla fantazji, która wysoko umieściła poprzeczkę oczekiwań.

Miłość, która przełamała świat

Miłość, która przełamała świat (The Love that Split the World)

Emily Henry

Przekład: Agnieszka Walulik

Warszawa 2017

Grupa Wydawnicza Foksal

Wydawnictwo YA!

Półka: egzemplarz recenzencki przedpremierowy

li_lia

W październiku 2010r. zostałam mamą. Od tamtej pory godzę domowe i macierzyńskie obowiązki ze swoją pasją- pisaniem. Klawiatura jest moją najlepszą przyjaciółką. Piszę, ponieważ czuję potrzebę okiełznania myśli za pomocą liter.

Zostaw komentarz

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>