W drożdżowym raju. Dziecko w kuchni

9 marca 2015 Dla domuDla dzieckaKuchnia  Brak komentarzy

Kilka składników, które na pewno znajdą się w zaciszu czterech kątów, odrobina wiary we własne możliwości, szczypta serca, miłującego aromat drożdżowego ciasta oraz ciepła kołdra- tego właśnie potrzebujecie, by uraczyć swe podniebienie pyszną, miękką w środku i chrupiącą na zewnątrz chałką. Na początku nie zachwyca swym niepozornym gabarytem. Wystarczy jednak umieścić ją w miejscu odpornym na przeciągi, by podwoiła swą objętość. A kiedy zaczyna rosnąć w rozgrzanym piekarniku, kiedy pęcznieje wraz z garścią słodkich rodzynek, wówczas wiem, że zarówno zainteresowanie, jakim trzeba ją obdarzyć, ilość czynności, których nie można pominąć, są środkami, dzięki którym zmierzam do upragnionego celu.

chałka drożdżowa

Nic nie równa się z rozkoszną w swej słodyczy kruszonką, z rozrywanym, drożdżowym puchem, który nabiera zdecydowanego smaku, po oblaniu go solidną dawką miodu z polskiej pasieki. Wystarczy towarzystwo lekko podgrzanego mleka. Można w nim maczać kawałki ciasta, myślami wracając do czasów beztroskiego dzieciństwa. Potem wystarczy wilgotnym palcem pozbierać wszelkie zalegające na talerzyku okruszki i pogłaskać się po zaspokojonym prostą ucztą brzuchu.

Najlepiej smakuje tuż po wyjęciu z piekarnika, kiedy kłęby pary wydobywają się z rozszerzonych, drożdżowych pęknięć. Niech Wasze języki nie obawiają się kontaktu z ciepłym wypiekiem. To będzie niezwykle przyjemna tortura.

 chałka drożdżowa

Pierwszy raz odważyłam się zastąpić świeże drożdże opakowaniem suchych. Drżąc o pomyślny wynik eksperymentu, przeszukiwałam wirtualne książki kucharskie w poszukiwaniu nieskomplikowanego przepisu na domową chałkę. Co prawda dziecię me zażyczyło sobie coś pomiędzy Panią Walewską a snikersem, mnie jednak zamarzyło się ciasto o strukturze tak lekkiej, iż nawet spałaszowanie kilku kawałków nie pozostawiłoby po sobie wyrzutów sumienia

DSC_0004

Do wykonania sporej wielkości chałki zużyłam:

- opakowanie drożdży instant (8g)

- ok. 350g mąki tortowej

- 50g cukru

- szczyptę soli

- duże jajko

- 100ml ciepłego mleka 3,2%

- 50g roztopionego masła

- garść rodzynek

Na kruszonkę:

- 50g roztopionego masła

- mąkę tortową

- cukier

Ponadto wykorzystałam niecałe rozbełtane jajko, którym posmarowałam chałkę przed obsypaniem ją kruszonką.

chałka drożdżowa

Do miski wsypałam drożdże oraz przesianą przez sitko  mąkę. Uwierzcie mi, napowietrzona poprawia konsystencję ciasta. Dodałam pozostałe suche składniki i połączyłam je z sobą. Następnie ostrożnie wbiłam jajko, nie przestawiając mieszania wlałam mleko oraz masło. Tak długo wyrabiałam drożdżową masę, aż zaczęła odchodzić mi od dłoni, stając się lśniąca, plastyczna, pozbawiona wszelkich niedoskonałości. W dalszej kolejności przykryłam naczynie ręcznikiem i schowałam je pod kołdrą, pozostawiając w ciepłym miejscu na godzinę.

DSC_0012

W tak zwanym międzyczasie zleciłam Nadii wykonanie kruszonki. W tym celu rozpuściłam w rondelku masło i przelałam je do miski. Następnie na oko wsypałam cukier i pozwalając Młodej wyrabiać masę, powoli dodawałam mąkę.

chałka drożdżowa

DSC_0009

DSC_0011

Kiedy minął wspomniany czas, wyciągnęłam ciasto spod kołdry. Dodałam do niego rodzynek, starając się, aby żółta masa wchłonęła je do środka. Surową chałkę podzieliłam na 3 części. Każdą zrolowałam, by potem móc ulepić z nich warkocz.

Blachę wysmarowałam masłem, obsypałam bułką tartą i umieściłam na jej dnie ciasto. Następnie dokładnie przy użyciu silikonowego pędzelka pomalowałam jego powierzchnię rozbełtanym jajkiem. Ostatnim krokiem było obsypanie chałki kruszonką. Gotowy przysmak ponownie owinęłam ręcznikiem i schowałam tym razem na 30 minut pod kołdrę.

Piekarnik rozgrzałam do 180 ºC, umieściłam w nim ciasto, które piekłam przez 40 minut.

chałka drożdżowa

Przepyszny, delikatny wypiek, wart każdej poświęconej mu minuty.

li_lia

W październiku 2010r. zostałam mamą. Od tamtej pory godzę domowe i macierzyńskie obowiązki ze swoją pasją- pisaniem. Klawiatura jest moją najlepszą przyjaciółką. Piszę, ponieważ czuję potrzebę okiełznania myśli za pomocą liter.

Zostaw komentarz

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>